startPolska
Śr, 24 sie 2011 15:58 | Czytany: 5473x | Komentarzy: 3

UFO przeleciało na niskiej wysokości robiąc przeraźliwy świst!

     

Oto historia przysłana ostatnio do Fundacji Nautilus. Mamy kontakt do tej osoby, więc trudno wątpić w jej wiarygodność. Mimo tego, że wydarzyła się kilka lat temu, warto ją przedstawić szerszemu audytorium czytelników serwisu.

Witam i pozdrawiam całą FN

Mam taką historię że wam buty po spadają :-) Historię tę poznałem w roku 2007 ale jakoś nie mogłem się zmobilizować aby wam ją przedstawić oto ona.

Historia ta przytrafiła się mojemu ojcu i jego koledze w miejscowości Gródek gmina Drzycim . Kiedy to byli razem na rybach na nocce. Była godzina około 24:00 rybki nie brały i mój tata zwinął wędki i szedł do domu a jego kolega postanowił jeszcze z godzinkę posiedzieć.. ojciec szedł do domu i uszedł jakieś 400m doszedł do miejsca gdzie zalew się zwęża i wpada do kanału prowadzącego do elektrowni wodnej

http://wikimapia.org/5955091/pl/Kana%C5%82-gr%C3%B3decki

Wszedł na mostek prowadzący na 2 stronę kanału i nagle usłyszał przeraźliwy pisk, świst coś jak piszczenie myszy ale 100 razy głośniej. ten przeraźliwy odgłos dobiegał z 2 końca kanału tam gdzie się znajduje elektrownia czyli odległość wynosiła około 1200 metrów bo tak długi jest kanał..

Ten świst był coraz głośniejszy i zbliżał się w zawrotnym tempie jak samolot odrzutowy ! W kilka sekund przeleciał przez całą długość kanału i to coś z przeraźliwym piskiem przeleciało ojcu nad głową i poleciało dalej na drugą stronę tego zalewu, nad którym łowili ryby. Ojciec mówił, że ten pisk był tak przeraźliwy, że mało narobił w spodnie i był cały zlany zimnym potem. Pierwsza myśl która przyszła, to to, że tam gdzie to coś poleciało i wylądowało na polu to miejsce gdzie został jego kolega z którym łowili ryby.

Zaczął iść szybkim krokiem do swojego kolegi i kiedy był miej więcej w połowie drogi to akurat napotkał kolegę biegnącego z wędką w jego kierunku. Nie zdążył zwinąć wędki i ciągnął po trawie żyłkę ,haczyk itd. kolega ojca wyglądał na jeszcze bardziej przerażonego niż mój tata :-)

Więc tato go zapytał czy też to widział i słyszał a ten z ledwością wydobywał z siebie głos zdyszany i zasapany odpowiedział że to coś wylądowało na polu jakieś 50 m za jego plecami i zamilkło. On wtedy wziął latarkę którą miał pod ręką i zaświecił w kierunku tego czegoś i od światła latarki odbiły się wielkie czerwone oczy. Oczy miały około 10 cm wielkości i były rozstawione od siebie około metra. ale ja osobiście uważam, że ten kolega mógł nieco się pomylić z oceną tych wielkości bo było ciemno był przestraszony a to coś było dosyć daleko.

Wracając do tematu ten kolega jak zobaczył te czerwone oczy to tak się przestraszył że wziął wędkę przez ramię i dał dyla :-) on myślał że to był meteoryt więc kiedy zdał sobie sprawę, że to jakieś zwierzę to wpadł w panikę! Mówił też że kiedy to wylądowało na tym polu to z pobliskich gospodarstw rozległo się głośne szczekanie psów. Nie wiadomo jak długo to coś siedziało na tym polu bo oni razem zwiali do domu ale mówili że przez całą drogę do domu nie słyszeli tego pisku więc stwierdzili że to coś cały czas tam siedziało.

Początkowo myślałem, że ojciec robi mnie w jajo kiedy mi to opowiadał ale kiedy poszedłem do tego kolegi aby potwierdził wersję ojca zrozumiałem że to była prawda. Ten kolega potwierdził całą historię a kiedy mi ją opowiadał to na jego twarzy malował się strach. Ten kolega bardzo to przeżył i sądzę, że odbiło się to na wiele lat w jego życiu. Wręcz myślę że potrzebował pomocy psychologa.. Przestał chodzić na ryby na nocki. A o tamtym incydencie tak jak by bał się albo wstydził mówić bo jak się go o to nie zapytało to sam od siebie nikomu o tym nie wspominał. Mój ojciec też się wtedy wystraszył bardzo ale nadal chodzi na ryby na nocki :-)



     

Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 25 sie 2011 15:30 | brak oceny

hill | Gość

Pierdu pierdu chlastu chlastu nie mam rączek 17 tu. Tylko zdjęcia, dowody, dowody się liczą , ja mogę taką historyję wymyśleć że ...

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 25 sie 2011 11:14 | brak oceny

mandarin | Gość

Mothman? moze inna wersja wodnika ktory pojawial sie kiedys z czerwonymi oczyma i wygladzie wielkiego psa czy konia?

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 25 sie 2011 08:55 | brak oceny

sid | Gość

Bardzo ciekawa historia właśnie strach nam nie pomaga w takich sprawach a była szansa na zobaczenie lub zaobserwowanie czegoś bardzo nieziemskiego:)

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

Polska

Śr, 10 sie 2011 03:50

Dwa obiekty UFO na niezwykłym filmie z Łomży

Biały obiekt UFO przemierza na dużej wysokości niebo, ale nagle pojawia się drugi czarny obiekt, który wykonuje niezwykłą ewolucję. czytaj dalej

Śr, 3 sie 2011 11:51

To na pewno nie był chiński lampion!

Obiekt po niebie nad Giżyckiem poruszał się bardzo szybko. Zbyt szybko, aby można go było uznać za lampion chiński! czytaj dalej

Wt, 2 sie 2011 09:46

Małe, szybkie przeloty obiektów - ta sprawa powraca w korespondencji od czytelników.

Owady, ptaki? Raczej nie, choć wykluczyć tego nie można. Może w takim razie tzw. 'cyfrowe dropy'? A może jeszcze coś innego. czytaj dalej

Sob, 30 lip 2011 09:44

Istoty wewnątrz obiektu - to zdarza się także w Polsce!

Podczas obserwacji UFO świadkowie informują, że widzą w obiekcie humanoidalne istoty. Oto przykład takiej relacji z 1982 roku. czytaj dalej

Pt, 8 lip 2011 07:33

Polscy piloci często obserwują UFO

Piloci przerywają milczenie!  Trzej doświadczeni piloci zdecydowali się pod własnymi nazwiskami opowiedzieć o swoich obserwacjach UFO. Są pewni, że widzianych przez nich obiektów nie zrobiła ludzka ręka! czytaj dalej

Nie, 12 cze 2011 06:41

Oto zmora polskiego nieba... chińskie lampiony!

Wypuszczane są masowo w niebo. Przy okazji wesel, spotkań towarzyskich, grillów. Efekt? Do Fundacji Nautilus codziennie dochodzą informacje o obserwacjach 'jasnych, tajemniczych obiektów'. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.