startPolska
Pt, 8 lip 2011 07:33 | Czytany: 6499x | Komentarzy: 3

Polscy piloci często obserwują UFO

     

Warto przyppomnieć wszystkim, że polscy piloci wielokrotnie obserwowali obiekty UFO. Podajemy przykład trzech pilotów, którzy zdecydowali się opowiedzieć o swoich spotkaniach z Niezidentyfikowanymi Obiektami Latającymi.

Lot na przechwycenie

Emerytowany pułkownik lotnictwa, pilot doświadczalny Tadeusz Lechowicz (56 l.) dziś pracuje w Ministerstwie Infrastruktury, jest członkiem Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Doskonale pamięta datę 10 września 1974 roku. Miał wtedy nocne ćwiczenia „na przechwycenie” – on był niby wrogiem, którego miał przechwycić inny pilot.

Leciał prędkością ponaddźwiękową od lotniska w Debrznie w stronę Włocławka. Tam dopędził go kolega. Przez chwilę siedział Lechowiczowi „na ogonie”, robił fotki świadczące o wykonaniu zadania. W końcu odleciał, dla Tadeusza Lechowicza rozpoczął się nieco nudny powrót do bazy. Niedaleko Grudziądza kątem oka zobaczył silne, jasne światło.

- Musiał przejść bardzo blisko mnie, bo błyskawicznie widziałem ten obiekt w przedniej szybie – wspomina Lechowicz.

Noc był ciemna, Księżyc niewidoczny. Obraz w szybie nie był zatem refleksem. Nie był to też meteoryt, bo obiekt nie spadał. Leciał z dużą prędkością przed MIGiem 21 Tadeusza Lechowicza. Mogło to być nawet 3-4 tys. km/h!

- Leciał trzy razy szybciej ode mnie. Żaden samolot w tym czasie nie rozwijał takich prędkości – zapewnia Lechowicz.

Widział tylko światło – żadnych elementów konstrukcyjnych. Obiekt długo jeszcze leciał przed MIGiem, nie zmniejszając swojej jasności. Widać było, że się oddala. W końcu UFO znikło, a Lechowicz słowem nikomu nie pisnął o tajemniczym spotkaniu. Takie opowieści zakończyłyby jego karierę.

Może byście zapomnieli?!

Pułkownik Marek Jucewicz (48 l.) 7 lipca 1983 roku służył w Zegrzu Pomoskim. Nagle alarm bojowy!

- Dostaliśmy komendę startu na obiekt widoczny na radarze. Nasze Iskry były uzbrojone, przecież mówimy o końcu stanu wojennego – opowiada pilot.

Dwie maszyny najpierw wyleciały nad morze. Potem wracały w stronę Darłowa. I właśnie wtedy, już nad lądem, Jucewicz zobaczył ciemnobrązowy, metaliczny walec. Było to na wysokości 3,5 tys. metrów. Iskry podeszły do UFO na 200 metrów, można było obejrzeć szczegóły.

- Krążyliśmy wokół tego obiektu przez dobre 15 minut – zapewnia Jucewicz.

Nie widział żadnych okien, drzwi, klap. Jednolita, metaliczna powłoka. Długość ok. 15 metrów, średnica walca - 2 m. Żadnych widocznych silników czy innych mechanizmów. Obiekt kręcił się wokół własnej osi. Piloci przekazywali do wieży te wszystkie szczegóły. Jak się później okazało, sam minister obrony Wojciech Jaruzelski kierował akcją. Piloci dostali rozkaz: strzelać.

- Kolega przeładował działko i przymierzył się do ataku. Obiekt gwałtownie uciekł do góry – wspomina pilot.

Wrócili po paliwo, jeszcze trzy razy szukali UFO. Obiekt był na radarze, ale zbyt wysoko – ponad 9 tys. metrów! Na ziemi już czekali „panowie smutni”. Dwa dni przesłuchań, rysowania obiektu, powtarzania setny raz tych samych rzeczy. Nawet żonie przez telefon Marek Jucewicz mógł powiedzieć tyle, że jeszcze nie wróci do domu. Obaj piloci wylądowali na badaniach u psychiatry. Te same „przyjemności” spotkały innych świadków – obsługę wieży, włączoną do akcji artylerię przeciwlotniczą.

- Na koniec usłyszeliśmy, ż lepiej byłoby dla nas, gdybyśmy o tym zapomnieli. Bo może nam się zdawało?! – śmieje się Jucewicz.

Alarm bojowy z rakietami

Podpułkownik Grzegorz Kłak (47 l.) w 1987 roku był wraz z innym pilotem na dyżurze w Zegrzu Pomorskim. Koło południa rozdzwoniły się dzwonki – wieża dostrzegła wroga w naszej przestrzeni powietrznej. W cztery minuty musieli wystartować. Grzegorz Kłak cały czas czekał na hasło: zdejmować produkty. W żargonie pilotów oznacza to: odłączyć rakiety, lot jest tylko ćwiczebny.

- Taki rozkaz nie padł. Wiedziałem, że lecimy na prawdziwą akcję – wsponina pilot MIGa 21 bis.

Panowała „beka” – koszmarna pogoda, przy której nic nie widać. Kłak jako dowódca leciał pierwszy w szyku. Na cel naprowadzał go nawigator z wieży. Wreszcie nad morzem zobaczył cel ataku – dyskoidalny, emitujący jasne światło obiekt.

- To nie miało żadnych skrzydeł, ogonów, nie było widać okien czy drzwi. Przeleciałem obok i zrobiłem nawrót – wspomina Kłak.

Zszokował go sposób poruszania się obiektu. Tak nie latał żaden „ludzki” samolot – obiekt odskakiwał na widok MIGa i błyskawicznie wracał w to samo miejsce. „Zwykły”: samolot nie zdołałby tak szybko się zatrzymać, a siła odśrodkowa rozerwałaby pilota!

Tym razem nie padł rozkaz strzelania. Kłak „wylatał paliwo” i wrócił do bazy. Oficjalnego dochodzenia nie było. Każdy z ciekawości pytał o powód alarmu bojowego.

Od redakcji

Tadeusza Lechowiecza mieliśmy okazję poznać wiele lat temu przy okazji zdjęcia, które wykonał podczas pokazów lotniczych w Dęblinie 29 sierpnia 1998 roku. Było to słynne Air Show z okazji 80-lecia lotnictwa polskiego. Na zdjęciu widać mijające się Alphajety. Za nimi są smugi z silników. Tadeusz Lechowicz chciał na pamiątkę zrobić zdjęcie tych samolotów. Kiedy je wykonywał, nie widział niczego szczególnego. Dopiero po wywołaniu dostrzegł obiekt, który kształtem przypominał dysk. Pilot ocenił, że UFO znajdowało się 200, 300 metrów nad ziemią. Nie wyżej, gdyż tego dnia podstawa chmur była nisko (nawet z tego powodu były przerywane pokazy). Oto, co kiedyś nam o tym zdjęciu powiedział:

- Stałem przez trzy godziny na trybunie honorowej i tego obiektu nie widziałem. Nie widziałem go także w obiektywie, kiedy to zdjęcie wykonywałem. Dopiero na odbitce ujrzałem ten dyskoidalny obiekt.

Badałem zdjęcie… Czy to zabrudzenie kliszy, czy pęcherzyk powietrza. Zaniosłem to zdjęcie do fotolabolatorium Instytutu Lotnictwa. Pod mikroskopem wykluczono uszkodzenie mechaniczne, jak i uszkodzenie kliszy. Nie staram się przekonywać do niczego, ale mówię o faktach.

I jeszcze to zdjęcie:



     

Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 28 lip 2011 09:29 | brak oceny

OSTRZEGAJACY | Gość

WIDZĘ, ŻE WŚRÓD KOMENTUJĄCYCH POJAWILI SIĘ NIESTRUDZENI MIŁOŚNICY TEGO JEBNIĘTEGO JANA PAJĄTA, KTÓRY OD LAT CIERPI NA SCHOZOFRENIĘ, ALE NIE PRZESZKADZA TO WCALE, ABY JEGO BREDNIE O WALCE 'Z UFOLAMI W MIESZKANIU PRZY POMOCY TŁUCZKA DO MIĘSA' ZNAJDOWAŁY FANATYCZNYCH WYZNAWCÓW. KOLEJNY ODKRYŁ TEN SERWIS I BĘDZIE GDZIE SIĘ TYLKO DA DAWAŁ ODNOŚNIKI TO TYCH POJECBANYCH TREŚCI PAJĄKOWEGO ŁBA, CZYLI TOTALIZMU. APELUJE DO REDAKCJI STRONY, ABY NIE POZWALAĆ WCISKAĆ REKLAMY TYCH POJEBÓW. SAM PROWADZĘ PODOBNE STRONY O BARDZO SZYBKO TO TOWARZYSTWO OBSIADŁO MI KOMENTARZE. MUSIAŁEM GONOĆ! PAJĄKA POZNAŁEM WE WROCŁAWIU W LATACH 90-TYCH. JUŻ WTEDY WIDAĆ BYŁO, ŻE PAJECZYNA SCHOZOFRENII OBLEPIŁA MU ŁEB... SZKODA CZŁOWIEKA.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 21 lip 2011 20:53 | brak oceny

Ewelajn | Gość

Mam zdjęcie z czymś praktycznie identycznym. Fotografowałam krajobraz i nie widziałam niczego na niebie, nawet chmur. Dopiero kiedy przeglądałam zdjęcia na komputerze zauważyłam to "coś". A sama sprawa robi niesamowite wrażenie. Cieszę się, że prawdziwe autorytety w dziedzinie lotnictwa, doświadczeni piloci mówią otwarcie o UFO. Najwyższa pora...

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 20 lip 2011 16:22 | brak oceny

Minc | Gość

Niezwykle intrygujace.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 28 lip 2011 07:42 | brak oceny

Dareski | Gość

Nie zrobiła ludzka ręka, bo co? Ludzie jakie UFO, niech się skończą w końcu te zasoby ropy to od jutra będziemy wszyscy poruszać się MAGNOKRAFTAMI (potocznie nazywane przez Was UFO). Link odnośnie budowy i możliwości http://www.totalizm.pl/magnocraft_pl.htm Wystarczy pomyśleć. Skoro ziemia jest sama w sobie swego rodzaju UFO to można zbudować i jej mini odpowiednik. Takim odpowiednikiem jest magnokraft. Myślę, że wiele takich już lata po naszym niebie. Zamiast się dziwić zdjęciom, zbudujmy je oficjalnie a nie po kryjomu.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

Polska

Nie, 12 cze 2011 06:41

Oto zmora polskiego nieba... chińskie lampiony!

Wypuszczane są masowo w niebo. Przy okazji wesel, spotkań towarzyskich, grillów. Efekt? Do Fundacji Nautilus codziennie dochodzą informacje o obserwacjach 'jasnych, tajemniczych obiektów'. czytaj dalej

Wt, 7 cze 2011 08:05

Mieszkańcy Nowogardu alarmują, że w sobotę 5 czerwca po godzinie 22. nad miastem latały trzy czerwone talerze.

- Tuż po północy zobaczyłem naprzeciwko dwie kule dosyć spore. Najpierw jedna powoli pofrunęła w stronę Careffoura. Potem kolejna. Obie przyleciały od strony Bramy Portowe - opowiada świadek obserwacji. czytaj dalej

Pt, 3 cze 2011 05:19

Internauci pytają prezydenta Bronisława Komorowskiego o... UFO

Czy ma Pan dostęp do jakichkolwiek tajnych danych na temat UFO? - takie pytanie zadał jeden z internautów naszej Głowie Państwa. czytaj dalej

Śr, 1 cze 2011 07:28

Czaple koło Gdańska. UFO czy... kolejny chiński lampion?

Sezon wakacyjny oznacza, że pasjonaci UFO coraz częściej obserwują jasne światła. Pytanie jest tylko jedno: czy nie są to słynne 'chińskie lampiony'? czytaj dalej

Czw, 26 maj 2011 21:53

"Missing time" po staropolsku

Czy przed wiekami w Polsce dochodziło do zjawiska "Missing Time"? Wszystko wskazuje na to, że tak. czytaj dalej

Wt, 24 maj 2011 13:05

21 maja dziwne świetlne obiekty zauważono nad Piasecznem

Obiekty były jasne, poruszały się w szyku, który wykluczał przypadkowe ułożenie się 'chińskich lampionów'. Są zdjęcia z tego wydarzenia. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.