startUFO -TEMATY
Pt, 25 lis 2011 13:50 | Czytany: 5464x | Komentarzy: 6

Ayahuasca i kosmici z Ganimedesa

     

Carlos Tanner opowiada:


Od 2004 do 2008 mieszkałem z curandero don Juanem na obrzeżach miasta Iquitos w Peru. Już podczas pierwszej ceremonii picia Ayahuasci,zupełnie niespodziewanie,doświadczyłem obserwacji Ufo, która zrobiła na mnie wielkie i nie zapomniane wrażenie.Podczas ceremonii poczułem się żle i wyszedłem na zewnątrz  chaty, aby zwymiotowac. Ludzie zachodu nie są przyzwyczajeni do tak silnych psychodelików i czują  się bardzo żle, a także często wymiotują. 

 

 

 

Noc była cicha i ciepła,a niebo było usiane miliardami jasnoświecących gwiazd.Na ich tle zobaczyłem nagle obraz wibrującego tańca kolorowych świateł.Patrzyłem zdumiony i przestraszony,z otwartymi ustami,na ten niesamowity ruch potężnej energii nade mną.Było to UFO. Powoli przesunęło się nad dom don Juana i nieruchomo zawisło.

 

Byłem absolutnie pewny,że nie była to wizja psychodeliczna po zażyciu Ayahuasci.Odczuwałem to spotkanie, jak coś bardzo prawdziwego i  realnego,tak,jak prawdziwe i realne były drzewa otaczające dom lub moja ręka, którą ruszałem i obracałem przed oczyma.

Patrzyłem,jak UFO spokojnie unosi się nade mną.Miało kulisty kształt,było lekko spłaszczone i miało niewielkie rozmiary,tak,że mogłoby pomieścić 3 osoby lub istoty.Wokół zewnętrznej krawędzi,która wydawała się obracać,paliły się fioletowe światła. Nie potrafiłem oderwać oczu od obiektu i nagle,zupełnie nieoczekiwanie,pojawił się drugi statek, identyczny, jak pierwszy i dołączył do niego.Spokojnie unosiły się nade mną na wysokości kilkuset metrów

Byłem bardzo podekscytowany a zarazem czułem się niezwykle spokojny  i nie czułem już lęku. Sądzę, że byłem w potężnym szoku.Była to moja pierwsza ceremonia z don Juanem i odrazu spotkało mnie coś tak niesamowitego. Stałem przed domem don Juana ,gdzie odprawiała się ceremonia picia Ayahuasci,płynęła piękna muzyka i  słychać było icaros, indiańskie śpiewy a nade mną wisiały dwa piękne,kolorowe statki kosmiczne,jak przewodnicy po drogach Wielkiej Tajemnicy.

Póżniej miałem wiele razy przeżycia potężnych wizji i czasem miałem kłopoty z podjęciem decyzji,co było wizją, a co rzeczywistością. Ale zdecydowanie nie teraz.Stałem więc tak dalej,bez ruchu,z otwartymi ustami i patrzyłem na najbardziej niecodzienny widok w moim życiu.

A Oni ,wisząc tak nade mną,wydawali się świadomi mego istnienia.Statki kołysały się leciutko,jak piękne różnokolorowe latawce na łagodnym wietrze.W  tle słychać było indiańską muzykę i icaros, indiańskie pieśni .Widok był zapierający dech  w piersiach. Nie potrafię powiedzieć ile czasu upłynęło.

I kiedy pomyślałem,że już nic nowego się nie zdarzy,nastąpiło coś naprawdę niewiarygodnego. Pojawił się kolejny statek kosmiczny. Był olbrzymi, zasłonił prawie całe niebo nad moją głową. Miał chyba z 1000 stóp średnicy, mógł wewnątrz pomieścić setki ludzi lub istot.

Cofnąłem się w ciemność nocy,prawie się przewracając,aby móc tylko zobaczyć go w całości. Powoli i majestatycznie przemieścił się ponad dwa mniejsze statki i znieruchomiał nad nimi. Byłem poprostu zachwycony,jak dziecko, ale i pojawiła się pierwsza myśl - bałem się.Postanowiłem wrócić do chaty don Juana.

Ceremonia trwała dalej,znalazłem swoje miejsce w kręgu i szeptem powiedziałem don Juanowi, że na zewnątrz widziałem na niebie UFO, a on natychmiast zapytał:

 - Widziałeś to duże?

Odpowiedziałem że tak,a on powiedział,że nie przypuszczał,że tak szybko wrócą.Byłem mile zaskoczony potwierdzeniem tego,co widziałem.

Póżniej, już po skończeniu Ceremonii,rozpoczęliśmy dyskusję na temat istot pozaziemskich. Wyjaśnił mi,że jego ludzie nazywają ich "Słonecznymi Ojcami". Mieszkają na księżycu Jowisza, Ganimedesie. Opisał ich wygląd i sposób w jaki przybywają na Ziemię,aby pomagać ludziom.Sam często z nimi pracował,pomagali mu stawiać diagnozy i wspierali leczenie. Istnieją oni w innym wymiarze,gdzie czas płynie wolniej.Jeden nasz rok kalendarzowy równa się jednemu dniowi u nich.

 

Jego komentarz dał mi wiele do myślenia,ale dał też potwierdzenie pewności ,że to co widziałem było realne. Kiedyś byłem wielkim sceptykiem,jeżeli chodzi o zjawisko UFO,ale teraz całkowicie zmieniłem zdanie. Oni istnieją, bez względu na to,czy my w to wierzymy,czy nie.

Po czterech latach pracy i nauki z don Juanem,wyprowadziłem się.Nauczył mnie bardzo wiele o różnorodnych aspektach  świętej medycyny ducha roślin.Przeprowadził bezpiecznie przez potężne energie pojawiających się wizji po zażyciu Ayahuaski i zawsze będę mu za to wdzięczny.

Przyszedł jednak czas,w którym musiałem poszukać nowej ścieżki w życiu. Rozpocząłem współpracę ze znaną uzdrowicielką, doną Othelią, zielarką, która  znała mnóstwo roślin  i ich właściwości lecznicze lepiej niż ktokolwiek inny. W tym czasie też wpadłem na pomysł stworzenia projektu Seminarium Uzdrawiania.W jego ramach prowadziłem serię wywiadów z curanderos, którzy należeli do seminarium.

Jedną z moich rozmówczyń była dona Othelia,a rozmowa odbyła się w jej obozie w dżungli. Jedno z pytań dotyczyło UFO i Kosmitów.

 - Czy pracyjesz z istotami pozaziemskimi? - zapytałem

 -Tak, Carlo - powiedziała

Od dziecka miałam  kontakt z Obcym,który nazywał siebie Królem z Ganimedesa.Nigdy nie słyszałam tego słowa i poprostu uznałam,że pochodzi z  obcego,innego świata.

Opisała swoje relacje z tą Istotą i powiedziała,że UFO często uczestniczą podczas jej ceremonii,ale,że w rzeczywistości oni zawsze tu są ,  tylko my nie potrafimy zobaczyć ich bez pomocy Ayahuasci.Tak,jak don Juan powiedziała, że istoty te są  tutaj ,żeby pomóc nam i często prowadzą ją w jej pracy uzdrowiciela.

W tydzień póżniej przeprowadziłem wywiad z don Pedro z Pucallpa,curandero o ogromnej wiedzy,który niedawno przeniósł się do Iquitos.Kiedy zapytałem go czy pracuje z istotami pozaziemskimi,jego odpowiedż zaszokowała mnie.

 - Tak, z Ganimedesa. - odpowiedział

Był to więc szczególny przypadek potwierdzenia tego,co mówiła dona Othelia.Miałem więc dwu peruwiańskich uzdrowicieli,żyjących w odległości setek kilometrów  od siebie,nie znających się nawzajem,ale mówiących zgodnie, że oboje byli w kontakcie z istotami z Ganimedesa.

Oczywiście natychmiast chciałem znależć jeszcze więcej takich osób,ale nie miałem pojęcia,jak to zrobić. Dziwnym zbiegiem okoliczności ,po wywiadzie z don Pedro,spotkałem człowieka spacerującego po bulwarze ciągnącym się się wzdłuż Amazonki.Podszedł do mnie i zagadał.Wydawał się być miły,ale jestem nastawiony sceptycznie do nieznajomych. Wielu ludzi zaczepia mnie,bo jestem Gringo,i prawie zawsze czegoś ode mnie chcą.

Ten mężczyzna jednak chciał poprostu porozmawiać. Wydawał się z jakiegoś powodu podekscytowany, a potem, po hiszpańsku  zadał mi  bardzo niezwykłe pytanie.

 - Czy wiesz, że w Układzie Słonecznym istnieją obce istoty?

Powiedziałem, że tak.Odpowiedział pytaniem:

 - Czy wiesz gdzie ?

 - Gdzie? - odpowiedziałem

 - Na Ganimedesie! 

Nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Czy on naprawdę tak powiedział? A potem dodał:

- Księżyc Jupitera

Następnie powiedział mi,że będąc  członkiem Klubu Astronomicznego spotkał człowieka,który podczas seansów channelingowych porozumiewał się z tymi istotami.Nazywał się Sexto Paz i to on opowiedział mu,że na Ganimedesie jest życie. Człowiek podał mi także link do strony internetowej,gdzie będę mógł znależć więcej informacji.

Ciągle nie mogłem uwierzyć,że tak,ni z tego ni z owego 

Miałem teraz informacje o życiu na Ganimedesie od trzech różnych osób,w mniej niż dwa tygodnie.Dwoje z nich było curanderos, a ten trzeci był członkiem Klubu Astronomicznego.Dzięki temu trzeciemu mogłem teraz zrozumieć relację don Juana ,który mówił,że Ganimedes to ich dom. Ot,poprostu Cudzoziemcy.Czułem się tak,jakbym odkrył coś doniosłego, co zadziwi wielu ludzi.

Na Internecie przeczytałem więcej o Ganimedesie.Popatrzyłem na jego zdjęcie i widziałem,że jest to największy Księżyc w Układzie Słonecznym.  Zdjęcia przypominały w pewnym sensie zdjęcia Ziemi . Dla mnie, to naprawdę wyglądało tak, jak gdyby tam mogło istnieć życie. Byłem poruszony i zdumiony.

Potem napisałem do mojego Ojca i opowiedziałem mu o wszystkim,co mi się przydarzyło Miał wielu przyjaciół w NASA,więc poprosiłem go,by porozmawiał z nimi na ten temat.Odpisał mi,mówiąc, że są przekonani,że życie na Ganimedesie jest możliwe, o ile posiada on oceany  i  pole  magnetyczne.Oczywiście NASA posiada wiele informacji o tym,że curanderos z deszczowych lasów amazońskich wiedzą już o tym.

Czy jest tam życie?

Chciałbym jednoznacznie powiedzieć - tak - i nie jest daleko.

 




 



     

Komentarze (6)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 29 lis 2011 11:21 | brak oceny

mandarin | Gość

Przeczytajcie to jesli macie odwage i nie zwroccie uwage na analogie - ucieczka od tych faktow nic nie da, bo temat wroci ale moze wtedy juz nie bedzie czasu na poprawe: http://forum.hotnews.pl/fnauka,0,479,4936.html

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 27 lis 2011 12:45 | brak oceny

mandarin | Gość

I prosze spojrzcie na to rozumowo: facet wypil sobie czarodziejski napoj (nazywajmy rzeczy po imieniu) i kosmici z Ganimedesa wiedzac o tym donioslym wydarzeniu, specjalnie przylecieli na Ziemie by roznymi obiektami pokryc niebo ku uciesze tego kto zacnie wypil napoj szamana i to jak by jeszcze czekali az ten czlowiek da sie zwiesc do takiego czynu. Ta opowiesc sama w sobie swiadczy o dezinformacji duchow z ktorymi zwiazany jest taki szaman, a ktore moga rzucic na oczy czary ze czlowiek widzi rzeczy niemozliwe - tak jak to bylo z wodnikami wyczarowujacymi piekne zludne palace, porywajace zmysly tych ktorzy "wdepneli" na terytorium magicznych istot. A to ze szaman tez widzial te dziwy nic nie znaczy bo tak oszukiwani przez wodnikow, jak widzacy dziwne jawy w Emilcinie, moga byc grupowo pod wplywem nieznanych sil ukazujacych im cos. A gdy ktos w takich chwilach zrobi zdjecie, to na zdjeciu albo nic nie ma, albo jest zupelnie co innego niz to co ludzie widzieli w danej wizji. Faktycznie teoria pozaziemska musi sie miec zle, jesli juz siega do szamanskich duchow od magicznych efektow specjalnych. W innych relacjach po wypiciu tego napoju, ludzie widywali istoty pol ludzkie pol zwierzece, ktore przekonywaly ich ze to one sa ich bogami (parszywe odwieczne klamstwa zmiennoksztalcow!). Hitler tez lubowal sie w takich magicznych napojach.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 27 lis 2011 03:31 | brak oceny

mandarin | Gość

Zmiennokształtni w akcji:


http://www.youtube.com/watch?v=74BmswW4wWc&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=fnzYUTithYc

http://www.youtube.com/watch?v=7cx8ziRZ5s4

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 27 lis 2011 03:30 | brak oceny

mandarin | Gość

Obcy moga istniec na ksiezycach Jowisza bo wspominal o tym i ojciec Pio. Ale te odnosniki do magii, channelingu, czarownikow, ziel które dawniej przywolywaly bostwa poganskie wskazuja ze "cos" probuje wykorzystac ten fakt istnienia zycia poza ziemia, do swoich celow. Nigdy droga przez magie do osiagniecia celu nie konczyla sie ostatecznie dobrze, a o zyciu poza ziemia moga wiedziec tak dobre anioly jak i zle. Fakt zycia na Ganimedesie moze byc prawdziwy, ale reszta zdaje sie byc ukrytym haczykiem. Szamani maja kontakty z duchami, i tu jest tez ukazana prawdziwa duchowa natura UFO - chocby ludzie probowali ten fakt zaprzeczyc jakimis innymi slowami, typu energie, inne wymiary, inne wibracje itp

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 27 lis 2011 03:23 | brak oceny

mandarin | Gość

Artykuł wiąże "dzałalność" obcych z szamanska magią jak i roślinami po ktorych ludzie wchodzili w stany gdy spotykali zmiennokształtnych "bogów". Ukazuje też że zjawisko UFO ma charakter duchowy, i nie zalezy jakie etykietki współczesne sie temu doda (inne wymiary, energie, istoty astralnie itp), bo ciagle ich pochodzenie będzie takie samo jak dawnych szamanskich duchów. Kolejna rzecz te wizje: nie są wcale dowodem ze dwie osoby widzac to samo, widzialy realne rzeczy, bo i bostwami slowian bylo tak ze "zaczarowywaly oczy" iz ludzie widzieli to co nie istnieje, albo otrzymujac cenności od tych istot, pozniej te cennosci okazywały sie bezwartościowymi rzeczami. Te powiazania z channelingiem tez sa podejrzane. Nie twierdze ze na ksiezycach Jowisza nie ma zycia, bo w koncu ojciec Pio o tym tez mowil ze tam jest, ale w tym przypadku wyglada na to ze ktos wykorzystuje te informacje i ten fakt i nie mozna mu ufac, bo droga przez magie "do celu" (nie technologie ale magie!) nigdy na koncu nie ma happy endu

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 25 lis 2011 19:50 | brak oceny

danstaz | Gość

Dość ciekawy materiał wręcz nieprawdopodobny no ale te psychodeliki to wszystko psują to pożywka dla sceptyków powiedzą pózniej że ufo to widzą zawsze ci naćpani :)

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

UFO - TEMATY

Pon, 21 lis 2011 17:49

Tajemnicze struktury na pustyni Gobi. Chińska strefa 51?

Gigantyczne, niezidentyfikowane struktury udało się sfotografować satelitom na pustyni Gobi. Jednym kojarzą się ze śladami obecności istot pozaziemskich, drudzy zachodzą w głowę, co Chiny budują w regionie tradycyjnie wykorzystywanym w programach wojskowych, kosmicznych i atomowych. czytaj dalej

Pon, 21 lis 2011 16:50

Starożytni Bogowie czy Starożytna Cywilizacja Kosmitów?

Czy w mitach, legendach, bajkach i opowieściach kryje się prawda o kontaktach ludzkości z inną cywilizacją kosmiczną? Czy cywilizacja ta wpłynęła na rozwój ludzkiego gatunku? Czy kontakty te trwają nadal? czytaj dalej

Nie, 20 lis 2011 12:18

Ciekawa historia dwóch Bliźniaczek Kennedy.

Siostry odkąd tylko zaczęły mówić, porozumiewały się własnym językiem wysokim, piskliwym i cienkim. Badający je lekarze stwierdzili iż mowa dziewczynek, choć nie przypomina ludzkiej - apel czytelnika serwisu. czytaj dalej

Nie, 20 lis 2011 10:06

Obcy sfilmowany w dżungli brazylijskiej?

Brytyjscy turyści przebywający w brazylijskim regionie Mamaus filmowali dzieci stojące tuż obok. Potem okazało się, że sfilmowali coś więcej – obcą istotę i dziwne światło. czytaj dalej

Pt, 18 lis 2011 13:29

Sadyści z Kosmosu

Jednym z najbardziej tajemniczych i jednocześnie ponurych zjawisk związanych z UFO jest okaleczanie bydła. czytaj dalej

Pon, 14 lis 2011 05:47

My, istoty z Plejad!

Od tysięcy lat pokazują Plejady na niebie wszystkie ludy zamieszkujące różne miejsca na świecie jako miejsce pochodzenia "Bogów". Co takiego jest w tym małym skupisku gwiazd w gwiazdozbiorze Byka? czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.