Polska
"Missing time" po staropolsku
Niektórzy badacze utrzymują, że te obiekty towarzyszą nam od zarania dziejów. Są przekonani, że dostrzec je można na malowidłach skalnych, między innymi w Lascaux. Dużo później, w średniowieczu i kolejnych epokach na niebie widywano różne rzeczy, które ludziom tamtych czasów przypominały ogniste miecze, tarcze, krzyże. I wszystkie tego typu zdarzenia po prostu interpretowano w sposób religijny. Nie ma powodu, by przypuszczać, że inaczej było z fenomenem, któremu dziś przypisaliśmy nazwę"missing time". W czasie tegorocznej krakowskiej edycji Dni Ziemi przekonałem się, że ślady tego typu interpretacji zjawiska zachowały się w starych podaniach. Jednego z takich podań miałem okazję wysłuchać w ogrodzie klasztornym OO. Cystersów w Mogile.
Do podkrakowskiej Mogiły Cystersi sprowadzeni zostali przez biskupa krakowskiego Iwona herbu Odrowąż w 1222 roku. Klasztor ulokowano u ujścia Dłubni do Wisły. Oddalenie od miasta sprzyjało koncentrowaniu się na sprawach ducha. Aby sprostać zasadzie "ora et labora", bracia siali, orali. Z czasem założyli stawy rybne i zajęli się hodowlą bobrów. Na płynącej obok rzece Dłubni wybudowali folusze i papiernie. Pomimo pewnego odosobnienia, opactwo mogilskie zaczęło pełnić istotną rolę cywilizacyjną.
Pierwsze lata pobytu cystersów w Mogile minęły wśród zniszczeń spowodowanych dwoma najazdami Tatarów. Ale podobnym, jak tatarskie - napadom i grabieżom - przyszło mierzyć się klasztorowi w późniejszych wiekach. Rujnowały go też liczne pożary. Groźny pożar wybuchł 26 czerwca 1447 r. Zniszczył kościół i klasztor. Z płomieni ocalał jedynie krzyż znajdujący się w tęczy kościoła, choć ogień strawił włosy Ukrzyżowanego i przepaskę biodrową. Na wieść o tym sam biskup krakowski, kardynał Zbigniew Oleśnicki, udał się do Mogiły i pismem udokumentował ten fakt. Od tego momentu do klasztoru zaczęły ciągnąć niezliczone rzesze pielgrzymów. A przejście wokół krzyża znajdującego się wówczas w nawie głównej kościoła zaczęły znaczyć pogłębiające się z roku na rok wyżłobienia w piaskowcowej posadzce. Pod koniec XVI wieku kult krzyża wzrósł tak bardzo, że postanowiono urządzić dla niego osobną kaplicę. Ta, w której znajduje się dzisiaj powstała sto lat później. Cudownie ocalony pod Cecorą w 1620 r. podstarości rabsztyński Stefan Żółtowski otoczył ją piękną, kutą kratą. Podanie, którego wysłuchałem w cysterskim ogrodzie dotyczyło właśnie postaci fundatora tego arcydzieła sztuki kowalskiej.
Otóż, Stefan Żółtowski był starostą na zamku w Rabsztynie. W 1620 r. brał udział w bitwie pod Cecorą. Otoczony przez nieprzyjaciół, widząc beznadziejność sytuacji, usilnie błagał Boga o pomoc. I wtedy stała się rzecz niezwykła. Ujrzał w obłokach krzyż i usłyszał słowa : "Szukaj mnie w Polsce". Nic więcej nie pamiętał. Nie pamiętał nawet, w jaki sposób znalazł się daleko poza polem bitwy. Ówczesnym zwyczajem całe to wydarzenie uznał za interwencję boską. Z wdzięczności za wybawienie z opresji, zaczął szukać krzyża ze swojego widzenia. Jeździł przez parę lat, szukając na Pomorzu, na Ziemi Sandomierskiej itd.
Według dawnych przekazów w czasie tych poszukiwań doświadczył jeszcze jednego niewytłumaczalnego zdarzenia. Gdy bowiem pewnego razu rozszalała się wokół niego burza, jeden z piorunów poraził go, paląc całą uprząż. Spadając z konia, rycerz jedynie zdążył westchnąć do Boga. Znów ujrzał krzyż. I znów nie potrafił wyjaśnić, jakim sposobem został przeniesiony z miejsca zmagań żywiołów w swe rodzinne strony. Niemniej dziękując Bogu za okazaną pomoc, obiecał do końca życia szukać krzyża, który mu był się objawił.
Po wielu latach wędrowania po Polsce, odnalazł go w Mogile. Jednak jako osoba świecka nie mógł pozostawać w klasztorze. Dlatego wybudował sobie przy klasztornym murze pustelnię. Za pieniądze pochodzące ze sprzedaży swoich posiadłości ufundował m.in. kratę osłaniającą krzyż, srebrne lampy i inne sprzęty liturgiczne. Kiedy zmarł w 1653 roku, swojego dobroczyńcę zakonnicy pochowali w podziemiach klasztoru. A przed wejściem do kaplicy krzyża umieszczono tablicę z inskrypcją :

(...)
A TY PIELGRZYMIE, KIEDY CZYTASZ TE SŁOWA,
PAMIĘTAJ I ROZMYŚLAJ O ŚMIERCI SWOJEJ,
IDĄC PRZYKŁADEM TEGO RYCERZA,
KTÓRY JESZCZE ZA ŻYCIA TĘ ŚWIĄTYNIĘ OBRAŁ SOBIE NA
MIEJSCE SWOJEGO WIECZNEGO SPOCZYNKU
I PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKO NA TYM ŚWIECIE PRZEMIJA
OPRÓCZ CNÓT.
(...)
(tłum. Krzysztof Rosołek)
Wszystko wskazuje zatem, że zjawisko nazywane przez nas "missing time" nie jest niczym nowym i towarzyszy ludziom od stuleci. Niegdyś interpretowano je w kategoriach religijnych, całkiem inaczej niż dziś zwykliśmy to czynić. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tym listem zmartwię jednego z Załogantów, lansującego od pewnego czasu na forum tezę o pochodzeniu tego typu zjawisk od złych duchów. No cóż, ale takie są fakty.
Pozdrawiam gorąco!
Robert Buchta
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
poprzednie wiadomości:
Polska
Wt, 24 maj 2011 13:05

21 maja dziwne świetlne obiekty zauważono nad PiasecznemObiekty były jasne, poruszały się w szyku, który wykluczał przypadkowe ułożenie się 'chińskich lampionów'. Są zdjęcia z tego wydarzenia. czytaj dalej
Pon, 23 maj 2011 11:54

Obserwacja UFO nad Rumią 21 maja 2011"Na niebie tak jakby kamień, szaro czarnego koloru który wisi nad miastem i krąży tak jakby w kółko" - to fragment relacji świadka obserwacji UFO nad Rumią. czytaj dalej
Nie, 22 maj 2011 03:25

21 maja 2011 ok. 21.00-22.00 nad Polską przeleciały obiekty UFOPrzelot obiektów UFO nad Polską obserwowało wiele osób. 21 maja 2011 ok. 22.00 były widziane nad Śląskiem. Leciały w uporządkowanym szyku. czytaj dalej
Sob, 21 maj 2011 07:01

"Otwarte Niebo" nad Kielcami - NOL z 9 maja 2011Poniedziałek 09 maja 2011, godzina 20:46:51. Nad Kielcami nasz czytelnik obserwuje obiekt, który bardzo go zaintrygował. czytaj dalej
Śr, 18 maj 2011 18:31

UFO nad WałbrzychemUFO sfotografowane nad Wałbrzychem 17 maja 2011 r. zamieszczone na stronach http://walbrzych.naszemiasto.pl czytaj dalej
Czw, 12 maj 2011 20:27

UFO nad Lubinem?Mieszkaniec Lubina sfilmował obiekt, który jego zdaniem nie był ani balonem, ani samolotem... Warto obejrzeć ten film. czytaj dalej



www.nautilus.org.pl
English version
Kanał RSS
Wt, 31 maj 2011 07:48 | brak oceny
mandarin | Gość
Dziękujemy za ocenę.