Relacje
OBSERWACJA DZIWNEGO OBIEKTU NAD WARSZAWSKIM MOKOTOWEM - 18.02.2019 - Warszawa
[...] wczorajszej noc z 18.02 na 19.02, na Mokotowie (ulica Woronicza/ Spartańska) na nocnym niebie obserwowałam bardzo jasno świecący, aczkolwiek bardzo daleki obiekt. Zauważył go w zasadzie mój narzeczony, leżeliśmy w łóżku, rozmawialiśmy przed snem i powiedział żebym spojrzała w niebo, bo jest tam jakaś dziwna gwiazda albo samolot. Od razu założyłam okulary i zaczęliśmy się przyglądać obiektowi. Nie był to na pewno samolot, bo nie ruszał się szybko ani nie migotały mu światła. Zastanawialiśmy się czy to gwiazda?
Po pewnym czasie również wykluczyliśmy te opcję bo obiekt delikatnie zmieniał barwę (generalnie był jasny, ale momentami miałam wrażenie że światło staje się trochę różowawe albo nawet niebieskawe, ale nie wiem może to tylko jakieś złudzenie optyczne). Później myśleliśmy ze to dron, bo rzeczywiście obiekt trochę się ruszał w pionie i poziomie, w pewnym momencie wzbił się dużo wyżej. Jednak oglądaliśmy ten obiekt dobre 45-60 min i nie mam wiedzy czy dron byłby w stanie tak długo przebywać w powietrzu. Kolejnym ciekawym elementem, które zauważyłam zarówno ja jak i mój narzeczony były refleksy świetlne które co jakiś czas wydobywały się z obiektu.
Zupełnie nie wiem jak to opisać, co jakiś czas (nie wiem dokładnie co ile, możne co 2 minuty) obiekt wypuszczał strugi światła, które wyglądały zupełnie jak fajerwerki, przy czym nie były tak jasne jak sam obiekt. Mój narzeczony określił że miały one kształt (przepraszam bardzo za porównanie) podobny do plemników, miałam dokładnie takie samo skojarzenie - te wypuszczane światło rozchodziło się po niebie falą, okręgami wokół obiektu, w sposób bardzo płynny, miękki, a pojedyncze strumienie miały kształt na pewno nie prostych linii, tylko takich bąbelków podłużnych. Zamarłam jak to zobaczyłam, a było to bardzo fascynujące i nie mogłam oderwać od tego oczu.
Po jakimś czasie zobaczyłam drugi obiekt dokładnie taki sam, był również bardzo wysoko na niebie, nie umiem określić w jakiej odległości, zauważył go też mój narzeczony ale po jakimś czasie zniknął. Nie mogę przestać myśleć o tym co zaobserwowałam, gdyby nie fakt że widział to mój narzeczony pewnie stwierdziłabym ze coś mi się wydaje, ale to on jako pierwszy zauważył na niebie ten punkt i również potwierdza refleksy świetlne z niego wychodzące. Osobiście interesuję się tematyka prezentowana przez Fundację, natomiast mój narzeczony jest absolutnie sceptyczny,ale mimo to wczorajszej nocy nie mógł oderwać się od obserwacji. Niestety nie miałam ani lornetki, ani dobrego aparatu żeby zrobić zdjęcie, próbowałam robić je aparatem w telefonie ale z racji odległości nie był widoczny.
Czy ktoś zgłosił podobną obserwację? Czy macie pomysł co obserwowaliśmy zeszłej nocy? Dorna? Satelite? Będę wdzięczna za odpowiedź. Proszę o anonimowość.
Pozdrawiam Załoge,
[...]
poprzednie relacje:
Relacje
Śr, 23 sty 2019 06:59

Zobaczyliśmy jak tak powiedzmy ok. 600 nad rzeką unosi się taki pionowy metaliczny obiekt. [...]czytaj dalej









www.nautilus.org.pl
English version
Kanał RSS