startRelacje
Wt, 20 sie 2013 07:49

OBSERWACJA UFO NAD TYCZYNEM 18 SIERPNIA 2013

     

From:
Sent: Monday, August 19, 2013 8:56 PM
To:
nautilus@nautilus.org.pl
Subject: ciekawa obserwacja ciekawego obiektu

Witam serdecznie, chciałbym opowiedzieć państwu o obserwacji z dnia 18 sierpnia.
Wybraliśmy się na rodzinne spotkanie na działkę rekreacyjną rodziców w Tyczynie k.Rzeszowa, aby w ten sposób uczcić ich rocznicę ślubu.

Po grillu położyliśmy na dmuchanych materacach  objedzeni i leżeliśmy.
W pewnej chwili nad moją głową pojawił się dziwny czarny metaliczny dość spory punkt na niebie,(mniej więcej wielkościowo wyglądało to tak jak pudełko zapałek z odległości 5 metrów) w tamtym regionie dość często widzi się motolotnie tylko na połowe niższym pułapie, początkowo myślałem że to może właśnie motolotnia jakaś i pokazałem bratu patrz co tam leci a on mówi że nic tam nie widzi że to pewnie ptak albo mucha. Brat zaczął rozglądać się po niebie.
Wszystko działo się ok. godziny 19.00 przy bezchmurnym niebie.
Było cicho żadnych dźwięków a obiekt poruszał się po niebie baaardzo powoli, w końcu pokazałem bratu palcem w które miejsce na niebie się patrze i też go wtedy zobaczył, było to dziwne to wydawać by się mogło że coś takiego powinno być widać gołym okiem skoro mniejsze (bo lecące wyżej) samoloty widać całkiem dobrze, sprawą zainteresował się drugi brat i bratowa jak poprosiłem żeby podali aparat i lornetkę.
Przyszli ze sprzętem i pytają na co patrzymy bo nic nie widzą, i znowu trzeba było pokazać dokładne miejsce na niebie palcem, aby zobaczyli po chwili wpatrywania się w to miejsce.
A obiekt na niebie co jakiś czas rozjaśniał światłem, tak jakby się obracał i co jakiś czas odbijał je.
Gdy skupiłem się na tym aby odebrać od nich lornetkę i aparat okazało się że nie jestem w stanie zobaczyć tego obiektu i musiałem pytać brata gdzie on jest i patrzeć nad czubek jego palca aby go zobaczyć... nie  było go widać od razu ale po ok 3 sekundach lub więcej usilnego wpatrywania się w określony punkt nieba, a jak już się go zobaczyło to dziw ogarniał jak czegoś takiego można  było nie dostrzec bez usilnego wpatrywania się w ściśle określone miejsce.
Obserwując obiekt nie można go było zgubić z pola widzenia, ale jeśli spojrzało się choćby na ułamek sekundy gdzie indziej to odnalezienie go bez pomocy czyjegoś palca było niemal niemożliwe, wywoływało to u nas pewien rodzaj ekscytacji no bo jak to możliwe, aby mieć takie problemy z zobaczeniem np przelotu samolotu.
Jak wspomniałem obiekt poruszał się bardzo powoli, brat mówił z początku że to wisi w powietrzu ale on się bardzo powoli poruszał, najmłodszy brat jakimś cudem namierzył to coś lornetką i przypatrywał się temu przez około minutę mówiąc że to wygląda jak jakaś sonda, (nie było śmigieł ani skrzydeł) po czym podał lornetkę mnie.
I kiedy próbowałem namierzyć to coś przez lornetkę znów to zgubiłem i nie mogłem tego odnaleźć, podałem drugiemu bratu lornetkę i patrząc za palcem najmłodszego brata przyglądałem się temu gołym okiem. Drugi brat również nie był w stanie znaleźć tego przez lornetkę po czym podjęliśmy próbę zrobienia zdjęcia.
Niestety mój aparat z teleobiektywem zabrała żona, jadąc na urlop z dzieckiem do teściów;/ a aparat brata hmm no cóż chciał zrobić zdjęcie z przybliżeniem ale ustawiając aparat stracił to coś z oczu i nie mógł później tego czegoś złapać w obiektywie aby ostrość ustawić, w końcu zrobił jedno zdjęcie bez zoomu.
Niestety na tym zdjęciu widać tylko malutki świecący punkcik na niebie widoczny jest dopiero po dużym powiększeniu a przez to nie sposób tam praktycznie nic zobaczyć.
Cała obserwacja trwała ok 10 minut, obiekt po pewnym czasie zawrócił oddalając się i zaczął lecieć coraz wyżej.
Po ok.  minucie jak straciliśmy go z oczu przeleciał tam samolot.
Po kilku minutach wypatrywania, brat i bratowa znów wypatrzyli ten obiekt, niestety mimo patrzenia nad ich palce ja i mąż bratowej nie widzieliśmy powrotu obiektu, który wg ich relacji poruszał się już dużo dużo szybciej, bowiem jego przelot trwał ok 30 sekund.
Podsumowując, obiekt widziały 4 osoby, ja, dwóch moich braci i bratowa.
Nasza mama przyglądała się temu co robimy i  dobrze się przy tym bawiła jak patrzymy nad te palce i pytamy ciągle gdzie to jest i kto to widzi, ona sama mówiła że nic nie widziała.
Na chłodno analizując doszedłem do wniosku że idąc lub podnosząc głowę ku niebu tego obiektu nie dałoby się zobaczyć, był to niesamowity fart że leżałem sobie akurat nieruchomo i pojawił się on dokładnie nad moją głową.
Z opisu brata wynikało że pojazd składał się jakby z kilku talerzy połączonych ze sobą, wykonałem dwa rysunki które wg brata najlepiej oddają wygląd obiektu.
Może na koniec napiszę jeszcze coś o sobie i rodzinie.
Najmłodszy brat ma 27 lat, średni 29, a ja mam 30 lat, bratowa 27 lat.  Wszyscy po raz pierwszy obserwowaliśmy obiekt na niebie który w pewnym sensie znikał z pola widzenia jeśli spuściło się choćby na sekundę z oczu.
Nie było to moja pierwsza obserwacja dziwnego obiektu na niebie i po raz kolejny nie miałem przy sobie odpowiedniego sprzętu, jednak po raz pierwszy obserwacje dzieliło ze mną tyle osób.
Być może dziwią się państwo, że zrobiliśmy tylko jedno zdjęcie, ale nikt nie chciał stracić tego obiektu z oczu bo trudno go było znowu namierzyć, a po drugie zdawaliśmy sobie sprawę że bez odpowiedniego obiektywu i tak praktycznie nic nie będzie widać.

Celowo nie podałem żadnych imion, wystarczy mi że żona mnie wyśmiała jak do niej zadzwoniłem i opowiedziałem o obserwacji. Bracia zapewne również nie będą  zbyt chętni do udzielania informacji, jeden z nich jest urzędnikiem i sami państwo rozumiecie. Historie przesyłam do państwa archiwum, załączam zdjęcie na którym praktycznie nic nie widać, postaram się odnaleźć w internecie zdjęcie lub rysunek obiektu (być może ktoś taki obiekt kiedykolwiek sfotografował lub profesjonalnie narysował) i po konsultacji z bratem który jako jedyny miał okazję mu się dobrze przyjrzeć prześlę je państwu celem uzupełnienia obserwacji, w ostateczności jeśli nie znajdę nic podobnego prześlę moje rysunki, ale uprzedzam że nie rysuję najlepiej.
Nie zależy mi na żadnych publikacjach, napisałem to tylko dla państwa wiadomości, bo uznałem że to było wyjątkowo ciekawe zjawisko.
Pozdrawiam serdecznie



     
poprzednie relacje:

Relacje

Pt, 16 sie 2013 10:06

UFO wakacje A.D. 2013 – krótki raport z pokładu NAUTILUSA!
Dosłownie każdego dnia nasi czytelnicy obserwują lub rejestrują na niebie coś, czego wyjaśnić nie potrafią. Oto przegląd dosłownie kilku z kilkudziesięciu, wybranych wiadomości przysłanych do redakcji FN.
czytaj dalej

Wt, 9 lip 2013 08:30

3 MARCA 2013 NAD KOPALNIĄ POJAWIŁ SIĘ DZIWNY OBIEKT
'TO NIE BYŁ JOWISZ ANI WENUS' - przekonuje autor filmu. Czy nad kopalnią pojawiło się UFO?
czytaj dalej

Wt, 9 lip 2013 07:48

OBSERWACJA UFO NAD WARSZAWĄ 20 CZERWCA 2013
Chciałam zgłosić informację iż dziś tj 20.06.2013 nad Warszawa byłam świadkiem przelotu, a właściwie 'powietrznego postoju' niezidentyfikowanego obiektu - relacjonuje czytelniczka serwisu FN.
czytaj dalej

Śr, 5 cze 2013 04:59

CZY OBIEKT UFO MOŻE WLECIEĆ DO CZYNNEGO WULKANU?
Kamera monitorująca czynny wulkan Popocatepetl w Meksyku nagrała przelot obiektu UFO. Tajemniczy pojazd wykonuje łuk nad wulkanem, po czym wlatuje do krateru!
czytaj dalej

Nie, 2 cze 2013 09:19

OBSERWACJA JASNEGO PUNKTU 30 MAJA 2013
To nie był chiński lampion! - przekonuje świadek obserwacji.
czytaj dalej

Pon, 20 maj 2013 08:21

Oficjalny raport komisji: 'samolot spotkał się z UFO'
2 grudnia 2012 roku tuż przed lądowaniem na lotnisku w Glasgow piloci Airbusa A320 zauważyli coś dziwnego - niezidentyfikowany srebrno-żółty obiekt.
czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.