Polska
WIDZAŁAM UFO - MIAŁO TRÓJKĄTNY KSZTAŁT!
[...] Witam. Trafiłam na Waszą stronę dopiero teraz, ale filmy na youtube oglądam już jakiś czas,. Wierzę w ich autentyczność , bo sama widziałam niezidentyfikowany obiekt na niebie 2 razy. Raz to był obiekt podobny jak jeden z tych trójkątnych obiektów z relacji pani ze Świecia. Moja obserwacja miała miejsce 25 lat temu w Koninie- nocą. Nie byłam sama, byłam z kolegą i on widział to samo, niestety bardzo niechętnie o tym później mówił.
To było w 1993 roku w marcu lub kwietniu, wracałam późno z pracy w kawiarni, było już ciemno, a odprowadzał mnie kolega, który w tej kawiarni często bywał, była godzina około 23.00. Niebo było bezchmurne, widać było gwiazdy, spojrzałam w górę i zobaczyłam jasny trójkąt ostrokątny, bardzo wyraźny, cały jasny jak żarówka, ale bez poświaty. Po prostu bardzo jasny trójkąt jakby cały świecił.
Ostry kąt to był dziób tego obiektu, a leciał na dość dużej wysokości, na takiej, na jakiej latają samoloty pasażerskie, a może ciut niżej. Mogło to być kilka tysięcy metrów może 9, nie wiem. Szybko to pokazałam koledze i dalej już obserwowaliśmy razem. Obiekt poruszał się dużo szybciej niż samolot, po prostu przemknął po całym niebie w kilka sekund i na końcu zrobił coś jakby pętlę po czym zniknął z widnokręgu nieba. Akurat byliśmy na pustym nieoświetlonym latarniami placu z dala od bloków i innych zabudowań. Teraz ten teren jest zabudowany, ale wtedy był to pusty wielki plac porośnięty trawą i niskimi krzakami. Obecnie w tym miejscu jest w Koninie kompleks sklepów i duży parking.
Tak więc wówczas widzieliśmy kawał nieba nad nami i mogliśmy obserwować cały tor lotu tego obiektu. Patrząc na ten obiekt nie czułam absolutnie żadnego strachu, nie miałam też absolutnie wątpliwości co to jest? Po prostu wiedziałam, że to jest jakiś obcy obiekt pozaziemski, nie samolot, nie jakiś sputnik, świetlik, latawiec, laser czy cokolwiek mi znanego, a co potem sugerowali mi znajomi, którym o tym mówiłam. Każdy traktował to jak wymyśloną historię, wyśmiewał itp. Następnego dnia w pracy, kiedy ten kolega- świadek zdarzenia przyszedł do kawiarni, opowiadaliśmy razem o tym mojemu szefowi- oczywiście nas wyśmiał, może dlatego ten kolega już później nie chciał o tym więcej mówić. To było 25 lat temu, ale pamiętam to jakby to było wczoraj. Całość obserwacji trwała dobrych kilka sekund, rozmawialiśmy w tym czasie z kolegą, mówiliśmy: ,, o! UFO, kurcze UFO....
Potem przez jaki czas upewnialiśmy się, że widzieliśmy to samo, porównywaliśmy do różnych znanych nam pojazdów, przedmiotów, oboje byliśmy pewni, że to było coś nieznanego, innego, nieziemskiego, nietworzonego przez człowieka. Z tym kolegą nie mam dziś już kontaktu, minęło tyle lat, miał na imię Tomek, ale nazwiska nie znam, znałam go tylko z tej kawiarni. Zawsze wierzyłam, że nie jesteśmy sami w kosmosie, od dziecka obserwowałam niebo i może dlatego też wtedy w niebo spojrzałam. Od tej pory wiem, że warto to robić i obserwuję niebo przy każdej okazji, czasami spędzam na tarasie po kilka godzin, ale nigdy już nic takiego nie zauważyłam.
Natomiast wcześniej w wieku 15 lat mieszkając na 4 pietrze w bloku i obserwowałam niebo czasami nawet do świtu. Raz widziałam coś jakby spód ogromnego statku przelatującego tuż nad dachem bloku, ale tak szybko, że ledwo mój wzrok zdołał zarejestrować obraz.
To był ułamek sekundy, coś ogromnego i jakby przezroczystego i czerwonego przeleciało nade mną. W oczach przez moment został mi tylko obraz jakichś części maszyny, ale to nie były światła, to były widoczne jakieś bardzo skomplikowane w budowie urządzenia, tak jak się w filmach widzi spód ogromnych statków komicznych- coś takiego. Jednak prędkość z jaką ten ogromny obiekt się poruszał nie pozwoliła mi zaobserwować nic więcej np kształtu.
Myślę, że mój wzrok zarejestrował coś, czego ludzki wzrok nie powinien zobaczyć, a być może widzą to inne organizmy żywe na ziemi? Zastanawia mnie dlaczego obiekt był przezroczysty i czerwony, czyżbym przez moment widziała w podczerwieni?
Z nikim nie podzieliłam się tą pierwszą obserwacją, nawet nie wiedziałam jak to opisać słowami, ale wiedziałam, że coś jest na rzeczy. Dziś mam 45 lat i niebo obserwuję przy każdej możliwej okazji.
Pozdrawiam serdecznie
[dane do wiad. FN]

Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
poprzednie wiadomości:
Polska
Czw, 9 sie 2018 10:53

TO NIE BYŁ KSIĘŻYC!Czytelnik serwisu opisał niezwykłą relację sprzed lat. Był przekonany, że ogląda Księżyc, ale ten... nagle zaczął się poruszać. czytaj dalej
Śr, 18 lip 2018 06:51

MINĘŁY TRZY LATA OD ŚMIERCI PUŁKOWNIKA RYSZARDA GRUNDMANAJako jedyny polski wysoki rangą wojskowy zbierał od pilotów relacje o spotkaniach z UFO. Nie miał najmniejszej wątpliwości – naszą przestrzeń powietrzną przemierzają obiekty o wiele bardziej zaawansowane technologicznie niż nasza „ziemskie statki powietrzne”. Przysyłał listy do FN i relacje o wojskowych obserwacjach UFO – bardzo nam go brakuje. czytaj dalej
Czw, 12 lip 2018 16:45

DWA OBIEKTY UFO O DYSKOIDALNYM KSZTAŁCIE - Relacja ze zdarzenia NOL -2017/06 -Grodzisk Wlkp17.06.2017 w Grodzisku Wielkopolskim świadek zauważył dwa dyskoidalne obiekty unoszące się na niebie. Natychmiast wykonał zdjęcia, które prezentujemy w tym tekście. czytaj dalej
Pt, 29 cze 2018 12:38

CZYSTE NIEBO? NIEZUPEŁNIE! WYSTARCZY APARAT FOTOGRAFICZNY LUB KAMERA I ODROBINA CIERPLIWOŚCI - Nad naszymi głowami przelatuje bardzo wiele obiektów UFO, których ludzkie oczy nie widzą! – takie zaskakujące zdanie wypowiedziała kiedyś bułgarska jasnowidząca Baba Wanga, która była niewidoma. Jej słowa potwierdzają relacje i materiały, które dostajemy na pocztę FN. Obiekty UFO są bardzo często widoczne jedynie dla aparatów cyfrowych lub kamer. czytaj dalej
Pon, 18 cze 2018 10:19

Nieprawdopodobnie ciekawe zdjęcie trafiło do naszego Projektu FOTO-LAB FN. Autor zdjęcia twierdzi, że 17 czerwca 2018 o godzinie 12:49 obiekt UFO przelatywał nad centrum Warszawy, a jemu ‘cudem’ udało się zrobić jedno zdjęcie, zanim latający dysk zniknął za budynkami. czytaj dalej
Pon, 11 cze 2018 09:12

RELACJA PILOTA HENRYKA BRONOWICKIEGO O SPOTKANIU Z UFO13 lipca 1984 roku pilot Henryk Bronowicki miał wykonać lot TS-11 Iskrą w celu sprawdzenia samolotu. Tym razem jednak rutynowy lot zamienił się w nieprawdopodobnie ciekawy incydent z obiektem UFO. Za zgodą autora przedrukowujemy całą relację z książki 'Pilot Doświadczalny'. czytaj dalej



www.nautilus.org.pl
English version
Kanał RSS