Polska
CZY NAD POLSKĄ PRZELECIAŁA ARMADA UFO?
To jak najbardziej prawdziwe zjawisko, które było obserwowane wiele razy na przykład w Meksyku. Polega ono na tym, że na niebie przelatuje prawdziwa formacja obiektów UFO. Bardzo często wśród tych obiektów jest jeden większy, centralny, które wyraźnie koordynuje taki przelot. O tego typu „obiektach dowódczych” opowiadał w Las Vegas znany meksykański dziennikarz Jaime Maussan. Z jego archiwum warto przedstawić jeden film. Został on nagrany 10 czerwca 2004 roku nad miastem Guadalajara w Meksyku.
W Polsce tego typu przeloty także miały miejsce, ale można je policzyć „na palcach jednej ręki”. Czy taki właśnie przelot miał miejsce nad Poznaniem 9 marca 2014 roku?
Oto opis obserwacji, który trafił do redakcji Fundacji Nautilus:
Witam serdecznie,
Wcześniej nie miałem okazji kontaktować się z Państwem, bo i nie było takiej potrzeby. Teraz jednak stwierdziłem, że podzielę się tym co zauważyłem 09.03.2014r.
Z góry zaznaczam, że nie jestem fanatykiem, ani nawet wielkim entuzjastą tematyki UFO, jednak moje ostatnie doświadczenia skłonią mnie chyba do rewizji swoich poglądów. Dodam też, że wiek trzydziestu lat mam już dawno za sobą i jestem raczej poważnym człowiekiem, a nie nastolatkiem z rozdmuchaną fantazją.
Do rzeczy.
- Mieszkam we wschodniej części Poznania (dokładne miejsce nie ma wielkiego znaczenia). 9 marca 2014 roku w nocy ok. godziny 22:30 wyszedłem na balkon i po ok. minucie zauważyłem kątem oka ruch na niebie. Była to grupa mniej więcej kilkunastu punktów świecących stałym, jednorodnym, niemigającym światłem koloru pomarańczowego (lub na pograniczu z czerwienią). Intensywność światła była nieco większa niż jasność gwiazd.
- Obiekty nadlatywały ze wschodu i kierowały się na zachód z bardzo wysoką prędkością (znacznie przekraczającą prędkość samolotu). Miałem okazję obserwować ruch przez pół nieboskłonu (jeśli można to tak ująć) bo za plecami miałem budynek, którego nie mogłem łatwo obejść. Przelot przez tę trasę zajął max. kilka sekund. Oprócz zawrotnej prędkości najdziwniejszy był absolutny brak jakiegokolwiek dźwięku. Zupełna cisza.
FORMACJA:
- W czasie pierwszego przelotu na czele grupy było kilka obiektów raczej ułożonych chaotycznie, a za nimi kilka ustawionych w równą, prostą linię. Obiekty zniknęły za budynkiem (straciłem je z oczu). Stałem nieco zszokowany, ALE największe zdziwienie miało dopiero nadejść.
- Kilka, może kilkanaście sekund później, gdy zastanawiałem się co to mogło być nastąpił KOLEJNY PRZELOT. Tym razem zza moich pleców z kierunku południowo zachodniego na północny wschód. Prawdziwym szokiem było to, że grupa obiektów (świecących punktów) ZMIENIŁA FORMACJĘ. Teraz leciała z równie wielką prędkością i w równie idealnej ciszy w formacji przypominającej szeroką literę V. Ponownie przelot przez "pół nieba" zajął grupie kilka sekund.
- Oznaczało to najprawdopodobniej, że w czasie gdy po raz pierwszy zobaczyłem "punkty" były one w czasie zmiany formacji. Stało się to w chwili gdy zawracały, ale nie mogłem tego widzieć, bo miałem za sobą budynek.
Dodatkowe informacje:
- Niebo było czyste (widać było sporo gwiazd). Zauważalna była delikatna mgiełka lub smog. Nie dało się na niebie wyświetlić obrazu laserowego, ani innych pokazów świetlnych.
- Miałem w życiu okazję nie raz oglądać serię wystrzelonych rac płynących po niebie lub gromadę lampionów. To co widziałem teraz w żaden sposób ich nie przypominało. Prędkość była ogromna, obiekty leciały moim zdaniem bardzo wysoko, w idealnej ciszy i zmieniły formację w równo ułożoną literę V. Tego ani race, ani lampiony nie potrafią.
- Nie były to samoloty, ani rakiety, bo obiekty które obserwowałem leciały z prędkością przypominającą bardziej spadający meteor - pokonały pół nieba (aż po horyzont) w ciągu kilku sekund. Nie wydawały przy tym żadnego dźwięku.
W sumie dzielę się z Państwem tą informacją z nadzieją, że ktoś to również widział i może potwierdzić moje obserwacje. Proszę jednak nie przekazywać moich danych kontaktowych nikomu, ani nie wykorzystywać do celów marketingowych.
Pozdrawiam!
Tomek, Poznań
[…] W dniu wczorajszym (10.03.2014) około godziny 22:00 ponownie widziałem takie obiekty na niebie. Dwukrotnie, w odstępie kilku minut.
Różnica była taka, że nie utworzyły formacji przypominającej literę V lecz (najprawdopodobniej) były to dwie odrębne grupy po kilka obiektów w luźnej formacji lecące mniej więcej z zachodu na wschód nad Poznaniem.
Ponownie wyglądały one jak małe, pomarańczowe światełka lecące z ogromną prędkością i w idealnej ciszy. Całe niebo przeleciały w kilka sekund (zniknęły za mgiełką na horyzoncie).

Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
poprzednie wiadomości:
Polska
Pon, 10 mar 2014 06:53

POLSCY PILOCI SAMOLOTU TRANSPORTOWEGO OBSERWOWALI UFO!„Obiekt miał kształt dysku, zbliżył się do nas na odległość ok. 30 metrów. Przez około sekundę leciał równolegle do nas, po czym odleciał” – to fragment relacji polskiego pilota, która trafiła na pokład Nautilusa. czytaj dalej
Sob, 22 luty 2014 17:33

ZDJĘCIA PLANET, KSIĘŻYCA CZY SŁOŃCA ZAWIERAJĄ CZASAMI PRAWDZIWE ZAGADKIPopularne serwisy dostarczają miliony zdjęć ziemi, nieba czy kosmosu. Niektóre zdjęcia pokazują coś, co albo jest czymś banalnym, albo zupełnie niewytłumaczalnym. Ten artykuł zawiera kilka przykładów takich sytuacji. czytaj dalej
Nie, 29 gru 2013 19:29

NIEZIDENTYFIKOWANE OBIEKTY LATAJĄCE – PODSUMOWANIE ROKU 2013Końcówka 2013 roku przyniosła prawdziwą lawinę obserwacji, zdjęć i filmów UFO w Polsce. To był bardzo dobry rok dla nas w badaniu zjawiska Niezidentyfikowanych Obiektów Latających. Poznaliśmy bardzo dużo nowych, ważnych informacji o tym fenomenie. czytaj dalej
Czw, 7 lis 2013 13:26

ŚWIADKOWIE OPOWIADALI, ŻE ZJAWISKO PRZYPOMINAŁO ZORZĘ POLARNĄŚwiatło było widać z Radomia i terenów położonych na wschód od miasta. Dużo lepiej było widoczne z dala od większych miejscowości, czyli tam, gdzie było ciemno. czytaj dalej
Nie, 18 sie 2013 08:54

SPOTKANIE Z UFO NA WOŁYNIU W PRZEDWOJENNEJ POLSCETo było bez wątpliwości Bliskie Spotkanie III Stopnia! Rzecz miała miejsce na kresach Rzeczpospolitej przed II Wojną Światową. Opis istot przez świadka jest zdumiewająco precyzyjny. czytaj dalej
Nie, 11 sie 2013 14:16

TO BYŁO 10 LAT TEMU!11 sierpnia 2003 roku mieszkaniec Szczecinka Lech Chaciński wracał z pracy do domu. Była godzina 4.25 w nocy, kiedy na wiadukcie zobaczył dziwne sylwetki... tak rozpoczęła się historia, która zmieniła jego życie i trwa do dzisiaj. czytaj dalej



www.nautilus.org.pl
English version
Kanał RSS