startUFO -TEMATY
Śr, 22 maj 2013 07:40 | Czytany: 5410x | Komentarzy: 0

Astronauta Clervoy: w kosmosie czułem, że nie jestem sam

     

- W kosmosie człowiek ma dwa sprzeczne uczucia: wśród otaczającej czerni czuje się bardzo samotny, potem, widząc gwiazdy, ma wrażenie, że nie jesteśmy sami we wszechświecie - powiedział astronauta Jean-Francois Clervoy, uczestnik misji wahadłowców Atlantis i Discovery.


 
Jean-Francois Clervoy, fot. AFP 


 
Francuski astronauta, naukowiec i inżynier przebywał w Warszawie. Jest bohaterem dokumentu "Jestem w kosmosie" (Niemcy, 2012, reż. Dana Ranga), pokazywanego na trwającym w stolicy 10. festiwalu filmowym Planete+ Doc.

Clervoy (ur. 1958) poleciał w kosmos trzy razy. Dwa razy, w latach 1994 i 1997, był uczestnikiem misji wahadłowca Atlantis. Celem pierwszej misji były badania atmosfery ziemskiej, drugiej - dostarczenie sprzętu i żywności na stację orbitalną Mir oraz wymiana załogi. Trzeci lot odbył w 1999 r. na pokładzie wahadłowca Discovery; cel wyprawy stanowiła naprawa teleskopu Hubble'a. Podczas tych misji Francuz, operując specjalnie zainstalowanym ramieniem robota, nadzorował m.in. przebieg spacerów kosmicznych kolegów-astronautów. W kosmosie Clervoy spędził łącznie ok. 600 godzin.

Wspominając wyprawy astronauta opowiadał: "Widok Ziemi z kosmosu wywołuje łzy wzruszenia, robi ogromne wrażenie. Nigdy, za wyjątkiem narodzin mojego dziecka, nie przeżyłem niczego bardziej poruszającego. Ziemia widziana z kosmosu jest przepiękna. Jednocześnie, patrząc na nią, astronauta uświadamia sobie, jak krucha jest egzystencja ludzi na Ziemi".

- Myślę, że gdyby każdy człowiek miał choćby raz w życiu możliwość spojrzenia na Ziemię z kosmosu, zmieniłoby to jego sposób myślenia o życiu - uważa Clervoy.

- Starszy ode mnie astronauta Amerykanin Story Musgrave dał mi kiedyś radę: "Kiedy jesteś w kosmosie, oprócz pracy, znajdź czas dla siebie. I baw się tym, że tam jesteś. Wolne chwile warto wykorzystać na to, by zastanowić się, kim jesteś, dlaczego w kosmosie znalazłeś się akurat ty, jak się czujesz w takiej sytuacji, jak postrzegasz kosmos i Ziemię" - opowiadał Francuz.

- Na pokładzie wahadłowca jest czas na myślenie o tym, kim jesteśmy. Ja miałem dziwne wrażenie, że moje emocje, gdy jestem w kosmosie, są całkiem inne, niż te u ludzi na Ziemi. Patrząc na oddaloną Ziemię, czułem się trochę jak... obcy, kosmita. W takiej chwili może pojawić się iluzja, że "nie jesteś z Ziemi". Jednocześnie czułem z Ziemią bardzo silną więź, miałem poczucie, że koniecznie muszę tam wrócić. Myślałem też, jak śmiesznie mali są ludzie w porównaniu z ogromem kosmosu - wspominał astronauta.

Pytany, czy jest wierzący, odparł: "Wierzę, że istnieją siły nadrzędne wobec nas". - Jestem naukowcem. W kosmosie myślę między innymi o tym, jak mało wiemy o działaniu wszechświata - mówił Clervoy.

Clervoy podkreślił, że wielką satysfakcję przyniosło mu to, iż uczestnicząc w misjach, "wnosił wkład w rozwój nauki przez duże N". - Astronauci czują się jak pionierzy otwierający dla kolejnych pokoleń nowe drogi, tworzący nowe możliwości - powiedział. - Jestem bardzo dumny, że mogę pokazać kiedyś wnukowi zdjęcie zrobione przez teleskop Hubble'a i powiedzieć: ja tam byłem - mówił.

Pytany, czy już jako mały chłopiec marzył, by zostać astronautą, Francuz opowiadał: "Miałem dziesięć lat, gdy Neil Armstrong jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu. Pamiętam, że pomyślałem wtedy, że też chciałbym polecieć w kosmos. Jednak wtedy myślałem, że polecę kiedyś w kosmos dla zabawy, jako turysta, na weekend". Marzenie o wyprawie w kosmos spełniło się, gdy Clervoy miał 36 lat i wziął udział w swojej pierwszej misji, na pokładzie wahadłowca Atlantis.

- Kiedy mój ojciec, który był pilotem wojskowym, oglądał mój start, płakał. Po raz pierwszy od wielu lat, bo wcześniej tak się wzruszył, gdy się urodziłem. Ojciec zawsze mnie wspierał. Mama też - bardzo się o mnie bała, ale nigdy nie namawiała mnie, bym zrezygnował z tego, co robię. Była zresztą przyzwyczajona do niebezpieczeństwa, jako żona wojskowego pilota - opowiadał Clervoy. - Mam brata bliźniaka, lekarza. Obaj w czasie wolnym uprawiamy skoki spadochronowe - dodał.

W dokumencie "Jestem w kosmosie", pokazywanym na Planete+ Doc (w sekcji "Bohaterowie są wśród nas"), reżyserka Dana Ranga wykorzystała prywatne materiały filmowe Clervoya. Podczas wypraw astronauta w czasie wolnym od pracy filmował swoje codzienne czynności na pokładzie wahadłowca, np. jak przygotowuje posiłek, szykuje się do snu.

"Reżyserka Dana Ranga odtwarza życie w kosmosie, używając prywatnych materiałów filmowych Clervoya oraz wywiadów z astronautami i psychologami, zbieranymi przez wiele lat. W płynny i lekki sposób - typowy dla stanu nieważkości - pozwala doświadczyć tego, jak wyczerpująca jest wyprawa w kosmos. Wysiłek psychiczny jest tu znacznie większy niż fizyczny" - opisują film organizatorzy festiwalu.

"Z dala od Ziemi i ludzkości, w ciągłym lęku, że śmierć może nadejść w każdej chwili, astronauta wydaje się sługą ludzkości. Na stacji kosmicznej liczy się jednak czysta funkcjonalność: uchwyty, monitory, naukowy eksperyment za każdym włazem, a także światło, które przypomina szpitalną salę operacyjną" - czytamy dalej w opisie.



     

Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

UFO - TEMATY

Pt, 3 maj 2013 07:02

Japońskie mini-UFO z prefektury Kochi

Czy to możliwe, że ludzie mieli przez chwilę... 'Sondę Obcych'? Trudno w to uwierzyć, ale tak właśnie wydarzyło się w Japonii. czytaj dalej

Pon, 1 kwi 2013 07:29

FBI ujawnia akta o UFO

W internetowych zasobach informacji ujawnionych przez FBI rekordy popularności bije temat UFO. Zwłaszcza jedna notatka sporządzona przez agenta FBI o trzech latających spodkach. czytaj dalej

Nie, 24 mar 2013 22:16

Historia Travisa Waltona jest uważana za udowodniony przypadek Bliskiego Spotkania III Stopnia!

5 listopada 1975 r. w Arizonie doszło do wydarzenia, które jest uważane za jedno z najważniejszych w historii badania zjawiska UFO. Jest tu wszystko: wiarygodni świadkowie, dowody policyjne i ślady fizyczne. Można powiedzieć jasno: to wydarzyło się naprawdę! czytaj dalej

Pt, 8 mar 2013 07:13

MUZEUM UFO W ROSWELL

Makiety tajnych baz USA, zdjęcia Niezidentyfikowanych Obiektów Latających i legenda katastrofy latającego spodka z 1947 roku. Oto światowe centrum badania UFO! czytaj dalej

Nie, 24 luty 2013 10:20

Wikileaks zapowiada publikację materiałów, które mają być dowodem na istnienie zjawiska UFO

W popularnym serwisieWikiLeaks, zajmującym się zwykle demaskowaniem mechanizmów kierujących światem władzy, pojawią się dokumenty potwierdzające manifestacje Niezidentyfikowanych Obiektów Latających, do jakich dochodzi w pobliżu naszej planety. czytaj dalej

Sob, 23 luty 2013 13:38

Czy przekazy Bashara są prawdziwe?

Zapowiada kontakt z obcą cywilzacją po 2035 roku. Po 2015 ma być jasne, że nie jesteśmy sami w kosmosie. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.