Świat
Neil Armstrong nie żyje
"Był następcą mitycznego Ikara", "wyjątkowy człowiek", "uczestniczył w czymś wielkim" - takimi określeniami polscy naukowcy nazywają Neila Armstronga, pierwszego człowieka na Księżycu. Astronauta zmarł wczoraj w wieku 82 lat.
Ten człowiek to był człowiek legenda, człowiek symbol - powiedział astronom dr Krzysztof Ziołkowski. - Nawiązuję tu do mitu o Dedalu i Ikarze. Następcami tego mitycznego Ikara są tacy ludzie jak Armstrong. Tu warto wspomnieć o Leonardzie da Vinci, który projektował maszyny latające (...), potem warto przypomnieć Konstantego Ciołkowskiego, prekursora astronautyki czy braci Wright, którzy na "statku powietrznym" wzbili się nad powierzchnię Ziemi i przez chwilę latali (...). Trzeba też przypomnieć Jurija Gagarina, który pierwszy okrążył Ziemię. Aż w końcu dochodzimy do człowieka, który postawił stopę na innym niż Ziemia ciele niebieskim. I to jest właśnie Neil Armstrong - dodał.
Dr Ziołkowski zaznaczył, że ślady, które zostawił na Księżycu Neil Armstrong, cały czas istnieją i mogą tam przetrwać niezwykle długo. - Na powierzchni Księżyca nie ma atmosfery i nie ma żadnych procesów - takich jak na powierzchni Ziemi - które ślady by zniszczyły. One tam po prostu trwają. Chyba że w to miejsce uderzy jakiś mikrometeoroid i wybije nowy krater uderzeniowy. Tylko w ten sposób może ta powierzchnia być zniszczona. Nic innego nie jest w stanie tych śladów zniszczyć i one rzeczywiście będą trwały. Jeśli kiedyś jacyś nasi następcy tam wylądują, będą mogli je oglądać (...). Ale chyba istotniejszą rzeczą jest ślad, jaki Neil Armstrong zostawił w kulturze - powiedział dr Ziołkowski.
'Wielki podziw"
Mam wielki podziw dla Armstronga za całość drogi, jaką przeszedł. Uczestniczył w czymś wielkim, firmował swoim nazwiskiem wielki skok cywilizacyjny, jakim był projekt Apollo i lot na Księżyc - powiedział z kolei były dyrektor Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie prof. Zbigniew Kłos.
Naukowiec przywołał sytuację ze swojego pobytu w Stanach Zjednoczonych, w trakcie którego Amerykanie wskazywali na olbrzymie znaczenie lądowania na Księżycu dla ich kraju. - Tłumaczyli, że nie wyobrażamy sobie, jakim wielkim krokiem dla gospodarki i przemysłu amerykańskiego było przygotowanie lotu Apollo. To przeorganizowało ich gospodarkę powojenną na zupełnie nowe tory technologiczne - wspominał Kłos.
- Były różne komentarze i punkty widzenia, czy człowiek powinien lecieć w kosmos, na temat rywalizacji między systemami. Na pewno w interesie USA było dokonanie takiego kroku, a że eksploracja przestrzeni kosmicznej to niezmiernie ogromny motor napędowy, dlatego wybrano właśnie lot na Księżyc. Moim zdaniem chęć przeobrażenia gospodarki odegrała tu najważniejszą rolę - ocenił.
"Wielki człowiek"
Zdaniem przewodniczącego Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN prof. Piotra Wolańskiego dzięki misji Armstronga na Ziemię sprowadzone zostały pierwsze próbki z Księżyca, które znacząco rozszerzyły naszą wiedzę na temat nie tylko srebrnej planety, ale także całego wszechświata. - To, co dzisiaj wiemy o Ziemi i otaczającej nas przestrzeni było wynikiem współzawodnictwa w latach sześćdziesiątych w podboju kosmosu między Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim - powiedział.
Przypomina, że Neil Armstrong, podobnie jak inni astronauci z pierwszego naboru do lotów kosmicznych, byli pilotami wojskowymi. - To byli ludzie o wyjątkowych zdolnościach. Testowali różne rozwiązania technologiczne, potrafili je bardzo dobrze sprawdzić w skrajnych warunkach. Dzięki ich opanowaniu i bardzo analitycznemu myśleniu w stresowych sytuacjach uratowali niejedną misję - zaznaczył Wolański.
Profesor podkreślił, że Armstrong był wyjątkowym człowiekiem i dlatego wybrano go do pierwszego lądowania na Księżycu. - Wykazywał się opanowaniem i wyjątkowym hartem ducha podczas testów na symulatorach i lotów przygotowawczych, z których niektóre były bardzo bliskie katastrofy. Podczas jednego z lotów katapultował się tuż przed zderzeniem z ziemią - dodał.
Miał 82 lata
Amerykański astronauta Neil Armstrong, który jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu, zmarł w wieku 82 lat z powodu komplikacji po przebytej niedawno operacji serca - poinformowała w sobotę jego rodzina w wydanym oświadczeniu
.
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
poprzednie wiadomości:
Świat
Czw, 23 sie 2012 12:08

Przesłanie Obamy do NASA's Jet Propulsion Laboratory in Pasadena, CalifObama przemawia do Zespołu NASA misji "Curiosity" czytaj dalej
Pt, 17 sie 2012 13:16

Łazik "Curiosity" powitany przez UFOŁazik "Couriosity" filmuje UFO na powierzchni Marsa czytaj dalej
Pt, 10 sie 2012 16:31

Tablice Majów starsze niż słynny Kalendarz MajówRząd Meksyku ujawnił treść Tablic Majów, którą trzymał w tajemnicy przez 80 lat czytaj dalej
Pon, 6 sie 2012 13:00

Łazik Curiosity wylądował na MarsieLądowanie to będzie siedem minut strachu czytaj dalej
Pt, 3 sie 2012 12:41

Najdokładniejszy obraz galaktyki w historii ludzkości Chociaż znajduje się 60 mln lat świetlnych od naszej planety, możemy dokładnie przyjrzeć się jej budowie czytaj dalej
Wt, 31 lip 2012 11:30

UFO nad Stadionem Olimpijskim w LondynieOtwarcie Igrzysk Olimpijskich oglądało 40 milionów ludzi i załoga statku kosmicznego. czytaj dalej



www.nautilus.org.pl
English version
Kanał RSS