startRelacje
Pt, 17 lis 2017 01:46

UFO nad Warszawą w pobliżu Lotniska Chopina - obserwacja 5 listopada 2017 godz. 18.15

     

Relacja o obserwacji dotarła do nas 15 listopada, ale obiekt UFO był widziany 5 listopada b.r. Według czytelnika serwisu - świadka obserwacji - obiekt nie był gwiazdą, gdyż znikł w ułamku sekundy. Relacja poniżej.


From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, November 15, 2017 11:03 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Obserwacja NOL

- 05.11.2017r. Godzina 18.15 (chwile po zdarzeniu krotko rozmawialem z zona, pozniej spojrzalem na zegarek), czas obserwacji krocej niz minuta. Jadac autem z zona i corka Trasa Torunska w strone Marek (Warszawa), zaraz za koncem luku drogi przed wiaduktem Alei Prymasa Tysiaclecia zwrocilem uwage na punkt na niebie wielkosci jednej z jasnych gwiazd na normalnym niebie, znajdowal sie w zasadzie centralnie nad trasa.

Tego dnia wracalismy od rodziny od strony Grojca, jechalismy trasa. Juz na wysokosci Lotniska Chopina zwrocilem uwage na przelatujace wzdloz trasy samoloty (ten nowy odcinek obwodnicy Warszawy laczacy S8 z A2). Niebo bylo pochmurne, nie bylo widac gwiazd - tylko latwe do rozpoznania punkty swietlne - samoloty z migajacym swiatlem lub widocznym rozatawem swiatel na skrzydlach.

Punkt swietlny ktory obserwowalem od wysokosci Al.Prymasa Tysiaclecia byl wg. mnie nieruchomy na niebie, z poczatku uznalem go za gwiazde - chociaz zadnej innej nie widzialem (niebo bylo zachmurzone, moze akurat zaczelo sie rozpogadzac). Gdy znajdowalismy sie na wysokosci wiaduktu ul. Broniewskiego ten punkt swietlny zacza sie szybko przemieszczac w moja lewa strone nabierajac predkosci i momentalnie znikl.

Mam wrazenie ze przemieszczal sie lekko ku gorze - mogl zniknac za chmurami. Wczesniej byl mniejwiecej po srodku nad trasa czyli na szybie czolowej na jej lewej polowie (z mojego punktu widzenia) a w momencie kiedy zacza uciekac w lewo przelecial przez cala widoczna przezemnie czesc szyby czolowej, zacza zanikac i znikl praktycznie juz za slupkiem.

Zona poza mna tego nie widziala bo patrzyla gdzies w bok a nie informowalem jej o tym punkcie gdyz nie sadzilem ze moze zachowac sie w ten sposob - bralem go za zwykla gwiazde. A corka ogladala z tylu bajki. Po dojechaniu do domu - okolice ulicy radzyminskiej - niebo zaczelo sie rozpogadzac i gwiazdy byly juz czesciowo widoczne. Tyle z mojej obserwacji.

Pozdrawiam!




     
  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.