startEmilcin 24
Nie, 12 lis 2017 18:13 | Czytany: 419x | Komentarzy: 0

EMILCIN – OBIEKT UFO WIDZIELI ŚWIADKOWIE I BYŁ NAJPRAWDOPODOBNIEJ… IDENTYCZNY JAK TEN Z 1978 ROKU!

     

Historia z 1978 roku jest nie tylko prawdziwa, ale przyzwyczailiśmy się już do tego, że z każdym rokiem przynosi kolejne ciekawe rzeczy, które pozwalają nam zrozumieć cały przebieg i dynamikę wydarzeń z 1978 roku. Tam naprawdę nie ma jednego słabego punktu w tej historii – przykładem mogą być losy Witolda Wawrzonka, którego rodzinę mieliśmy okazję niedawno poznać i o którego postaci będzie duża publikacja w 40-tą rocznicę wydarzenia w maju 2018.

Ale Emilcin ma także jeszcze inny, nieznany wymiar. Wiele relacji z ostatnich lat wskazuje na to, że - choć trudno w to uwierzyć - to miejsce jest nadal „monitorowane” przez istoty, które w 1978 zaprosiły na swój pokład Jana Wolskiego. Osoby śledzące publikacje o Emilcinie w serwisie FN znakomicie wiedzą, jaki kształt miał pojazd, który „unosił się” na polanką w lesie, gdzie doszło do najsłynniejszego Bliskiego Spotkania Trzeciego Stopnia w historii Polski. Poniżej grafika , którą zamieścił w swojej książce „Zdarzenie w Emilcinie” Zbigniew Blania-Bolnar.





I jeszcze jedna grafika pokazująca pojazd UFO z 1978 roku.

Mając w pamięci kształt tego obiektu zapoznajmy się z relacją o wydarzeniu, które miało miejsce 5 listopada 2017 roku ok. 15:24

Do naszego „monumentu UFO” (zwanego popularnie pomnikiem UFO) upamiętniającego lądowanie UFO w Emilcinie podjechała samochodem para młodych ludzi, aby „zobaczyć, o co chodzi z tym pomnikiem i z tym całym UFO”.


Oto relacja, która 5 listopada 2017 wieczorem trafiła na pokład okrętu Nautilus. E-mail został napisany tego samego dnia, kiedy świadkowie widzieli obiekt UFO.

-----Original Message-----

From: Maria [dane do wiad. FN]

Sent: Sunday, November 5, 2017 9:54 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Ufo? Przejazdem przez Emilcin

 

Dzień dobry,

na wstępie chciałabym przeprosić jeśli ta wiadomość wyda się niepoważna albo absurdalna, ponieważ mnie mogłaby się taka wydawać gdyby mi ktoś ją przedstawił. Załączam zdjęcia, które zrobiłam dziś moim i-phonem.

Dowiedziałam się o waszej fundacji dosłownie pięć minut wcześniej od wykonania tych zdjęć. A dokładniej, wyczytałam o niej z pomnika UFO w Emilcinie. Zatrzymałam się tam z moich chłopakiem, tak po prostu, robiąc przystanek w trasie z Kraśnika do Warszawy. Był potrzebny ze względu na naszego pieska. Przy pomniku zagadaliśmy miejscową panią, która akurat przyszła z dzieckiem pobawić się na linie, pytając ją o co chodzi z tym wydarzeniem. Opowiedziała nam, że historia jest prawdziwa, że brał w niej udział jej wujek. Zaciekawiliśmy się i jeszcze parę minut byliśmy pod pomnikiem Ufo poruszeni całą tą historią upamiętnioną  w tym miejscu. Miła pani poleciła przyjechać kiedyś na grzyby, a mój chłopak zażartował, że życzy ponownych odwiedzin kosmitów.

Pewnie to wszystko nie ma znaczenia, ale w kontekście tego co zobaczyłam zaraz potem, wydaje mi się dosyć... hm, dziwne? albo ironicznie zabawne.

Musieliśmy jechać w dalszą podróż, więc zapakowaliśmy się z psem do auta i pojechaliśmy według nawigacji GPS. Dosłownie chwilę później jechaliśmy i zaczęliśmy rozmawiać o ufo, chociaż nie jesteśmy jakimiś tam fanami tematu. Wtedy mój chłopak dostrzegł, że coś leci nad lasem i podniecił się, że to może być właśnie ta wizyta kosmitów. Rzeczywiście też to zobaczyłam i właściwie pomyślałam, że co to jest?

Ponieważ miałam telefon w ręku z włączoną nawigacją, pomyślałam, że spróbuję zrobić tego zdjęcia. Proszę je dokładnie obejrzeć, bo "ufo" nie jest zbyt duże i nie widać go na pierwszy rzut oka.

Może to tylko śmieszna historia, ale pomyślałam, że nawet jeśli to nie jest nic poważnego, to zapewne ucieszy waszą fundację taki nieoczekiwany obrót zdarzeń.

Pozdrawiam

Marysia


Po pierwsze pięknie dziękujemy za tę relację – jest naprawdę niezwykła ze względu na zdjęcia, o czym… za chwilę. Zanim zobaczymy wszystkie fotografie zwróćmy uwagę na to, że młodzi ludzie przy pomniku rozmawiają z przypadkową osobą mieszkającą w Emilcinie i słyszą od właśnie poznanej kobiety, że „historia jest prawdziwa i że brał w niej udział jej wujek”. Takie sytuacje wielokrotnie były opisywane w korespondencji do nas i pokazują w sposób oczywisty, że mieszkańcy Emilcina znakomicie wiedzą, że wydarzenie z 1978 było prawdziwe, a Jan Wolski był kryształowym człowiekiem, który mówił prawdę i po prostu nie potrafił kłamać. Ale to uwaga na marginesie.

Czas na zdjęcia, które zostały wykonane w Emilcinie. Każde ze zdjęć ma prawidłowy EXIF i bez trudu można zweryfikować, o której godzinie były robione, a także z którego miejsca (są zapisane w EXIF współrzędne GPS). I od tego zacznijmy – poniżej miejsce, z którego były robione zdjęcia – tuż przed wjazdem do wsi Ruda Maciejowska. To praktycznie „tuż obok” Emilcina - o przypadku nie ma sensu nawet mówić!

Szerokość 51.14280700684

Długość 22.05555915832997





Zdjęcia zostały wykonane telefonem komórkowym Iphone, który był trochę „obciążony” nawigacją, ale mimo tego robił zdjęcia bez najmniejszych problemów. Nie ma wątpliwości, że udało się na zdjęciach uchwycić obiekt, który zauważyli świadkowie! Faktycznie UFO poruszające się nad linią tworzoną przez drzewa jest widoczne dopiero po chwili, ale obiekt jest widoczny bardzo wyraźnie!

Proponujemy prześledzić całe wydarzenie „zdjęcie po zdjęciu”. Zaczynamy od tego, które jest oznaczone numerem IMG_2438. Wszystkie zdjęcie są wykonane o 15:24 i taką informacje znajdziemy także w EXIF tego pierwszego zdjęcia (i kolejnych także).

 

ZDJĘCIE nr 1 oznaczone sygnaturą IMG_2438

Na tym zdjęciu widzimy, jak samochód podjeżdża do tablicy „Ruda Maciejowska”. Obiekt UFO jest na wysokości ok. 20 metrów i podlatuje do wysokiego drzewa.





Zdjęcie nr 2 oznaczone sygnaturą IMG_2439

Kolejne zdjęcie, drugie z serii. Samochód jest jeszcze bliżej tablicy „Ruda Maciejowska”, a UFO znajduje się za wysokim drzewem. Drzewo nie ma liści i przez gałęzie widać, gdzie znajduje się obiekt. Można także wstępnie ocenić jego wielkość, która jest zbliżona do „małego autobusu”.

 





Zdjęcie nr 3 oznaczone sygnaturą IMG_2440

Zdjęcie numer trzy to ostatnie z widoczną tablicą „Ruda Maciejowska” (we fragmencie po prawej stronie zdjęcia). Obiekt UFO już przeleciał obok drzewa i jest znakomicie widoczny po jego lewej stronie.





Zdjęcie nr 4 oznaczone sygnaturą IMG_2441

Kolejne zdjęcie oznaczone przez nas numerem cztery, na którym widać obiekt unoszący się za drzewem z lewej strony. To kolejne zdjęcie, na którym widać budowę obiektu. Ma on kształt prostopadłościanu z czymś w rodzaju „wrzecion” na krawędziach. Odległość od świadków jest znaczna, ale i tak obiekt widać bardzo wyraźnie.





Zdjęcie nr 5 oznaczone sygnaturą IMG_2442

Piąte zdjęcie jest tym, na którym obiekt zaczyna powoli „chować się” za drzewa, ale jeszcze nadal jest bardzo dobrze widoczny.






Zdjęcie nr 6 oznaczone sygnaturą IMG_2443

Zdjęcie szóste jest tym zdjęciem, na którym obiekt zmienił trochę położenie i jest dobrze widoczny jego kształt (prostopadłościan). UFO jest już częściowo zasłonięte przez drzewa.





Zdjęcie nr 7 oznaczone sygnaturą IMG_2444

Ostatnie, siódme z serii zdjęcie nie zawiera już obiektu, który zniknął za drzewami.

 

 


Ta sprawa jest dla nas świeża i dopiero zamierzamy ją dokładnie zbadać, czyli pojechać na miejsce, porozmawiać ze świadkami itp. Zdjęcia także były obejrzane pobieżnie, ale nie mamy do nich żadnego zarzutu. UFO jest wyraźne, a jego kształt intryguje zwłaszcza wtedy, kiedy porównamy go z obiektem, który opisywał Jan Wolski i dzieci państwa Popiołków w 1978 roku.

 

Na zdjęciach można zauważyć inne ciemne i jaśniejsze plamki, ale według naszej wstępnej oceny są to zabrudzenia na obiektywie Iphona. Zdjęcia zostaną jeszcze poddane szczegółowej analizie w najbliższych dniach.

Wszystko wskazuje, że świadkowie naprawdę sfotografowali UFO w kształcie „małego autobusu z czymś w rodzaju wrzecion na rogach”. Ten opis prawie dokładnie odpowiada temu, jak UFO opisywał Jan Wolski i dzieci rodziny Popiołków. Wolski mówił, że na rogach UFO były „wiry”, a dzieci Popiołków, że „owroty”, ale chodziło im o to samo. Co to znaczy, jeśli 5 listopada 2017 w pobliżu Emilcina był widziany ten sam obiekt UFO co w 1978 roku? Sytuacja naprawdę byłaby wyjątkowa.

Załączona mapa miejsca:



     

Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

Emilcin 24

Pt, 1 wrz 2017 12:20

W MAJU 2018 BĘDZIE 40-STA ROCZNICA BLISKIEGO SPOTKANIA TRZECIEGO STOPNIA Z UFO W EMILCINIE

Czy wydarzenie sprzed 40 lat może nadal odkrywać przed nami nowe, nieznane szczegóły? Tak, jeśli wydarzyło się naprawdę. Taką historią jest słynny „Emilciński Incydent” z 1978. czytaj dalej

Śr, 3 maj 2017 08:44

2 MAJA 2017 W EMILCINIE!

Obok pomnika UFO w Emilcinie dzieci wspaniale tańczyły, była muzyka, a ludzie robili zdjęcia. Na jednym z nich jest... coś bardzo ciekawego! czytaj dalej

Śr, 12 kwi 2017 10:08

PROJEKT 'OTWARTE NIEBO' W EMILCINIE

8 kwietnia 2017 w Emilcinie zorganizowaliśmy kolejną odsłonę naszego flagowego projektu "Otwarte Niebo". czytaj dalej

Nie, 18 gru 2016 07:51

CENZURA Z PRL WALCZYŁA Z HISTORIĄ EMILCINA

To wyjątkowy dokument, który rzuca nowe światło na historię z Emilcina. Wynika z niego, że był zakaz Urzędu Kontroli Prasy publikowania informacji o lądowaniu UFO w Emilcinie. czytaj dalej

Śr, 11 maj 2016 21:36

UFO, EMILCIN I WITOLD WAWRZONEK

Nigdy nie interesował się UFO! Co robił? Pisał pisma do urzędów i reperował w domu zepsute telewizory. Kiedy jego znajomy powiedział mu o „ludziach żabach” w Emilcinie, wsiadł na rower (!) i pojechał na miejsce zdarzenia pokonując kilkadziesiąt kilometrów. Nazywał się Witold Wawrzonek. czytaj dalej

Nie, 6 gru 2015 20:35

EMILCIN, UFO I… 'MISTRZ HIPNOZY'!

Historia dokumentowania historii z Emilcina jest utkana walką z najbardziej idiotycznymi teoriami pozornie demaskującymi tę historię, które wbrew intencji autorów wręcz… „krzyczały”: to się naprawdę tam zdarzyło! czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.